Miejsce: [i]Warszawski Dom Technika [/i] · koncert zespołu Monotango Orquesta Típica -więcej o orkiestrze tutaj: Monotango Orquesta típica · pokaz zatańczą: [b] Oliver Kolker & Silvina Valz [/b]
[b] 28-08-10 - Milonga festiwalowa [/b]
Miejsce: [i]Warszawski Dom Technika [/i] · koncert zespołu Tango Leike więcej o orkiestrze tutaj: Tango Leike · pokaz zatańczą: [b] Diego "El Pajaro" Riemer & Mariana Dragone [/b]
[b] 29-08-10 – Milongi pożegnalne [/b]
[b][i] Milonga Comme Il Faut [/i][/b] - dla tych którzy muszą wcześniej wyjechać Miejsce: Klub CocodeOro, godz. 17.00-21.00
[b][i] Milonga Pożegnalna [/i][/b] Miejsce Klub Złota Milonga godz. 21.00-02.00
PS. Chętni na warsztaty - muszą się śpieszyć zostały pojedyncze miejsca
re: Festiwal w Krakowie IP: 85.222.87.XXX • Data: Niedziela, 22 sierpnia 2010 22:41:56
Moim zdaniem festiwal majowy udał się i to bardzo. Milonga na dworcu była rewelacyjna. Nauczyciele bardzo fajnie dobrani. Ciekawe warsztaty. Nie było wpadki, o jakiej tu czytam. Jedyną wpadką, jest mała ilość zdjęć z tego festiwalu. Może Marcin zdobył jakieś i jest w stanie je opublikować?
festiwal w Krakowie IP: 89.206.5.XXX • Data: Piątek, 20 sierpnia 2010 22:35:05
festiwal festiwalem, a ten kwietniowo-majowy też był nie lepszy. Trzeba było zjednoczyć siły i zrobić jeden porządny festiwal. A propos. Gdzie w końcu można znaleźć zdjęcia z tamtego festiwalu (poza tangovirri)?
DJ Tate Di Chiazza na milondze Barrio de Tango 21/08/10 IP: 109.243.208.XXX • Data: Piątek, 20 sierpnia 2010 15:03:52
W sobotę 21-go sierpnia zapraszamy na kolejną milongę Barrio de Tango. Jak zawsze przygotowałyśmy niespodzianki Tate Di Chiazza zadba o muzykę oraz poprowadzi praktikę, a szef kuchni Restauracji „Argentina” przygotuje przepyszne empanady dla wczesnych gości.
Zapraszamy serdecznie na dzisiejszą lekcję z Tate Di Chiazza. Temat: obroty Godz. 20.00 Miejsce: Restauracja "Argentina", ul. Sandomierska 13
Barrio de Tango
wczorajsza milonga na Placu za Żekazną Bramą • akademiatanga@wp.pl IP: 212.160.173.XXX • Data: Środa, 18 sierpnia 2010 08:57:37
wszystkich, którzy wczoraj na milondze na placu narzekali na jakość muzyki, chciałbym przeprosić za szwankujący odtwarzacz. niestety, podczas sprawdzania wszytko było OK, kłopoty zaczęły się po dłuższym graniu. jednocześnie podziękowania dla Jakuba Ratajczaka za Ipoda - może było trochę bardziej nuevo ale bez zakłóceń. Darek
gdyby IP: 79.185.82.XXX • Data: Wtorek, 17 sierpnia 2010 19:01:58
tyle osób przyjechało jak na festiwal w wawie......to? co by było? każdy liczył na sobotę.
Dario IP: 83.28.201.XXX • Data: Wtorek, 17 sierpnia 2010 18:41:27
Tak! Podzielam Wasze poglądy. Poważne wpisy trafnie ujmują istotę "bólów" Puente. Byłem tam już trzeci raz, za rok też mam nadzieję przyjechać, ale wybiorę się dopiero po sprawdzeniu gdzie będą milongi. Marto ! żadnych informacji na stronie Puente: "miejsce milongi: informacja wkrótce" ...
A poza tym Kochani... gdzie w jednym miejscu i w jednym czasie możecie spotkać tyle nieznajomych, pięknych, intrygujących i chętnych do tanga tangueras, a wszak tu (na wyjeździe) to nawet znajome z s-klasse chętniej odpowiadają skinieniem ...
Analia i Marcelo są znakomitymi, żywo zangażowanymi pedagogami, tancerzami, etc, czego nie mogę powiedzieć o Viky, przejawiającej dość ambiwalentny stosunek do uczenia kursantów.
Pozdrowienia dla uczestniczek i uczestników Puente!
Dario
magda IP: 195.150.8.XXX • Data: Wtorek, 17 sierpnia 2010 10:10:12
a jak wrażenia jesli chodzi o nauczycieli? wg mnie najlepiej uczą Analia i Marcelo.
A mnie sie festiwal, z malymi zastrzezeniami podobal, chociaz z braku dluzszego doswiadczenia, tym bardziej subiektywnie. Muzyka bardzo fajna, atmosfera przyjazna ciepla i zachecajaca do uczestnictwa, Hotel Europejski - elegancki i z dobra podloga.
We czwartek atmosfera byla troche sztywna i z rezerwa, chociaz organizatorzy przygotowali kilka niespodzianek majacych jak mniemam sluzyc integracji i rozruszaniu towarzystwa - po pokazie taniec wszystkich trzech par nauczycieli, wspolne tanczenie poloneza (sic!), no i zgrabne wprowadzenia organizatorek.
Najbardziej podobala mi sie piatkowa milonga, na ktorej atmosfera byla bardzo sympatyczna i juz bardziej "na luzie", no i swietna muzyka dwoch DJ'ow.
W sobote jak to ktos zauwazyl - miejsce, choc samo w sobie intrygujace, bylo zupelnie nieadekwatne do ilosci tancerzy, ogladania pokazu, czy nawet muzyki. Grajacej cudownie orkiestry "Sin Nombre", tanczac, siedzac, czy przechodzac, nie udalo mi sie nawet przez chwile zobaczyc w pelnej okazalosci, a ogladajac pokaz bylam zmuszona do "polkleku", w scisku, na zimnej, kafelkowej podlodze. Nie mam pojecia czy byla to nieudana proba wykorzystania ciekawego miejsca, czy decyzja podyktowana finansami, ale trudno mi uwierzyc w az taki brak wyobrazni organizatorow skadinad majacego paroletnia tradycje festiwalu.
Podsumowujac:
Na plus: atmosfera, ludzie, tango i muzyka.
Na minus: miejsce sobotniej milongi, brak praktik festiwalowych, niewiele wydarzen "okolotagnowych".
Faktycznie IP: 80.239.242.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 23:09:28
Krakowski festiwal do niczego. Drogo i kiepsko, a sobotnia milonga żenująca.
wc IP: 79.185.109.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 15:10:16
w jednym kiblu się ktoś zatrzasnął, a w drugim nie domykały się drzwi.
kasa IP: 79.185.84.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 15:04:15
Należy się zwrot kasy, marka?jaka marka?
po IP: 79.185.84.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 14:57:53
takim festiwalu to nikt do Krakowa nie przyjedzie, prowincja tangowa.
to nie wpadka IP: 79.185.84.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 14:54:59
to jakaś prowokacja? organizatorzy świetnie się bawili? dziękowali sobie za sukces? sala gimnastyczna to marzenie. kasa kasa kasa
Rotunda IP: 193.200.150.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 14:04:07
Rotunda w obecnym stanie nadaje się już wyłącznie do remontu a nie na warsztaty. Gorąc, zaduch, odrapane ściany i odłażący parkiet. Cena 75 zł za lekcje w takich warunkach to jakis żart
ivo IP: 83.15.143.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 13:54:59
no niestety sobotnia milonga była rzeczywiście sporym zawodem Forteca świetnie zapowiadała się z zewnątrz, jednak sala do tańczenia okazała się fatalna, na pewno nie na milongę festiwalową! no i te fuj kibelki..
i dobrze zrobiłeś IP: 83.12.186.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 13:04:21
Szkoda kasy. Sobotnia milonga żenująca. Brak miejsca dla nie-tańczących spowodował, że przeszkadzali oni tańczącym. Fatalna wpadka organizatora! 50 zł za takie warunki to policzek dla każdego tanguero. Znakomite Sin Nombre nie uratowało tej katastrofy. Ciekawe, czy organizazator się czegoś nauczy i ile osób za rok będzie chciało przyjechać do Krakowa i sprawdzać, czy się nauczył...
Robert, ale inny IP: 83.31.231.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 11:42:29
Już rok temu "organizacja" sali w Rotundzie pozostawiała wiele do życzenia. I po udziale w dwóch kolejnych "Puentach" postanowiłem kolejny raz do Krakowa nie jechać. Jak widzę po komentarzach, decyzja była słuszna.
Dario IP: 83.28.96.XXX • Data: Poniedziałek, 16 sierpnia 2010 10:56:32
Byłem, widziałem, potwierdzam co niżej napisali.
Organizatorzy! Trwonicie markę Puente! Skoro w całym Krakowie nie ma stosownej sali do wynajmu na sobotę, to trzeba było juz lepiej wynająć salę gimnastyczną!
żużu IP: 79.185.107.XXX • Data: Niedziela, 15 sierpnia 2010 21:55:57
pub to pub, popijawa i pachnące wc.
dj IP: 79.185.96.XXX • Data: Niedziela, 15 sierpnia 2010 21:45:13
rzempolił ("skaczą wesoło ochocze parobki, fałszywym tonem skrzypiciel rzempoli"), a zespół grał świetnie.
Fort IP: 79.185.96.XXX • Data: Niedziela, 15 sierpnia 2010 20:41:45
Architektura fortu interesująca , 50 zł też warto było zapłacic. Dopiero po wejsciu na "salę" taneczną rozczarowanie. Za późno A miało byc "święto" z rozmachem. Sobota, gwóźdź programu.
Ola IP: 89.25.172.XXX • Data: Niedziela, 15 sierpnia 2010 16:59:11
Wspaniały koncert "Sin nombre" Gratulacje dla Krakowa
Gala IP: 109.243.116.XXX • Data: Niedziela, 15 sierpnia 2010 02:29:44
Nie wiem, jak warsztaty. Ale Gala Tanga podczas Puente mnie załamała. Sala mała, wąska. Miejsce do tańca nadawało się dopiero po pokazie, kiedy oprószono je talkiem. Wcześniej jednak moja partnerka zdążyła wykończyć sobie kolano. Ból zepsuł jej całą resztę wieczoru. Muzykę przez Czarka puszczaną ledwo można było odróżnić od zgiełku ludzi wypełniających pomieszczenia restauracji. Dlaczego Gala nie mogła odbyć się w Europejskim, z piątku na sobotę? Tamtejsze warunki w pełni uzasadniałyby cenę 50 zł. Był komfort siedzenia przy stoliku, oglądania pokazów tańca, pewnie i kapela by się tam zmieściła. Kapela grała znakomicie. Ale cóż z tego, gdy reszta była wielką porażką. Śmierdzące WC z wyłamanymi zamkami i wodą moczącą podeszwy. Bar w którym śmierdziało jak w tandetnej pijalni piwa. Zeszłoroczna Rotunda wyciskała z tańczących pot. Tegoroczny Fort też będzie wielkim negatywnym wspomnieniem po Puente. Robert
warsztaty IP: 79.185.90.XXX • Data: Sobota, 14 sierpnia 2010 15:12:29
Zapraszamy dzisiaj na lekcje, ktorej tematem bedzie MUZYKALNOSC. Prowadzenie: TATE DI CHIAZZA godz. 20.00 miejsce: Restauracja "Argentina", ul. Sandomierska 13
Barrio de Tango
sot IP: 89.78.90.XXX • Data: Czwartek, 12 sierpnia 2010 17:35:26
aaaaaaaale ma grube łydki
wyrżnęła IP: 212.160.173.XXX • Data: Czwartek, 12 sierpnia 2010 15:16:01
nie wyrżnęła, bule w rytmie
nauka z yuotube IP: 83.12.186.XXX • Data: Czwartek, 12 sierpnia 2010 14:07:02
Mój Boże! Za chwilę biedne dziewczyny będą się tak uczyć ozdobników. Nie wsadzajcie takich filmów, bo to nie jest dobre. Każde niskie boleo prawą nogą, jak to nazwała autorka bez twarzy, robi poza osią. Gdyby się nie trzymała futryny wyrżnęłaby na twarz. Ale na szczęście w tańcu trzyma się partnera i ten biedak może ją podtrzymać Wskazówki niezłe, ale niestety dużo błędów w wykonaniu, aż trudno wszystkie wymienić...
plus • Kraków IP: 62.89.110.XXX • Data: Czwartek, 12 sierpnia 2010 08:49:07
a propos: Zizi: do R w Krakowie jest jeszcze kilka innych par nauczycieli. też nie pokrzywią, a mogą nauczyć tańczyć na milongach.
fan IP: 89.78.90.XXX • Data: Środa, 11 sierpnia 2010 13:47:47
jeśli masz kasę to idż na warsztaty jak nie masz tyle to idż w Wa-wie do Janka i Pauliny na lekcje
do R. i Zizi IP: 212.87.13.XXX • Data: Środa, 11 sierpnia 2010 12:04:12
1. Jeżeli masz dobrego polskiego nauczyciela, to nie musisz chodzić na wszystkie możliwe warsztaty Argentyńczyków. Często polegają one na uczeniu nowych figurek, a tych nauczy Cię też Polak.
2. Warto wziąć kilka lekcji indywidualnych, żeby opanować technikę i, jak mówi Zizi, ustawić się odpowiednio.
3. Poza Kasią i Mateuszem są w Warszawie inni dobrzy nauczyciele (zarówno od techniki jak i figurek), Oczywiście mamy też paru powyginanych..
4. Moim zdaniem świadomość ciała i regularne ćwiczenie jest o wiele ważniejsze od ciągłego chodzenia na warsztaty. Jeśli potrafisz wyciągać praktyczne wnioski z warsztatów i lekcji oraz wprowadzać je w taniec przez kolejne miesiące to da Ci to o wiele więcej niż ZALICZANIE kolejnych warsztatów.
Zizi: do R IP: 87.205.216.XXX • Data: Wtorek, 10 sierpnia 2010 19:19:58
Tak! Trzeba skorzystać z nauki u argentyńskich nauczycieli. OBOWIĄZKOWO ! ! ! Nie wszyscy argentyńscy nauczyciele są dobrymi, ale najlepszymi są TYLKO argentyńczycy. Potem chyba Turcy i dalej długo , długo nikt. A najlepiej idź na prywatne lekcje i powiedz, że chcesz poznać (od zera same) podstawy. To Cię "wyprostuje" na całe życie (tangowe). Myślę, że Analia Vega i Marcelo Varela to strzał w dziesiątkę. Jeśli jesteś człowiekiem tanga, to wytrzymasz do następnego razu... W międzyczasie spisz to wszystko własnymi słowami i od czasu do czasu przypominaj sobie. Idź na Milongi tylko nie rób głupot, "chodź" sobie z tangiem. Również chodź na lekcje (jeśli jesteś z Krakowa) do Agnieszki i Grzegorza, oni Cię nie pokrzywią albo, w Wa-wie, do Kasi i Mateusza. I to nie jest rzecz gustu! Powodzenia,
hmm IP: 89.187.244.XXX • Data: Wtorek, 10 sierpnia 2010 18:34:55
Jednym słowem nie macie wyjścia i musicie jak najwięcej chodzić na warsztaty. Pozostaje tylko pytanie czy drogie znaczy dobre i czy przypadkiem te same pary nie uczą gdzieś indziej taniej?
do R. IP: 83.12.186.XXX • Data: Wtorek, 10 sierpnia 2010 10:23:52
Chodzienie na warsztaty przekłada się wprost proporcjonalnie na umiejętność tańca. Powyższe poparte practikami i częstymi milongami daje w miarę szybkie i widoczne efekty. "W miarę", bo w tangu relatywnie idzie wolno. B.
R. IP: 195.245.213.XXX • Data: Poniedziałek, 09 sierpnia 2010 16:51:40
Przyznaję. Drogo, bardzo drogo. Zamierzałem iść na kilka warsztatów, ale chyba nie będzie mnie stać Na jedną milngę pewnie się szarpnę. Te ceny strasznie szybują w górę. Przyjemność staje się wyrzeczeniem. Nie zdziwię się, gdy nikogo na warsztatach nie będzie. Mam pytanie do zaawansowanych tanczerzy. Na ile chodzenie na warsztaty przekłada się na umiejętność tańca? Zastanawiam się, czy nie skupić się bardziej na rozwoju świadomości ciała oraz chodzić na kurs do polskiego nauczyciela. Od czasu do czasu zajrzałbym na jedną lekcję u Argentyńczyka, żeby zobaczyć jak uczy. R.
Zizi IP: 83.238.236.XXX • Data: Niedziela, 08 sierpnia 2010 18:53:45
Dyskusja jednak przyniosła pewną "odsłonę" - wspólnym mianownikiem większości biorącej udział w tej dyskusji jest czynnik ekonomiczny. Oczywiście jest (ich własną) tajemnicą i nie potrzeba tego roztrząsać, zysk organizatorów. życzę im by dobrze zarobili, by te festiwale były coraz lepsze dla nas uczestników - faktycznych nabywców biletów ich biletów.
"prozaicznie prosta" odpowieź ("to jest po prostu termin kiedy Carla mogła przyjechać do Krakowa/Polski") jest w gruncie rzeczy niewiarygodnie bezmyślna i lekceważąca. Chciałaby (ta odpowiedź) bym uwierzył, że Pani Carla przed i po terminie krakowskiego festiwalu ma swój kalendarz kompletnie wypełniony swoimi zajęciami... do końca życia. To bardzo przewrotne ultimatum, współczuję temu, który zmierzył się z nim dla dobra Festiwalu...
zdziwiony • marcinnik1@wp.pl • radom IP: 83.3.96.XXX • Data: Sobota, 07 sierpnia 2010 08:51:32
Festiwal 45-50 zl za wstęp na milongę ???? 75 za godzinę zajęć ? to rzeczywiście intergracja społeczności ..bardzo ograniczonej w doborze swoich członków ... , tak z punktu widzenia stojącego z boku , nie do konca laika w kwestiach tanga , tym ktorym przeszkadzają warsztaty z Carlą moze nie do konca chodzi o społecznosc - bo to koljne warsztaty , w tym samym miescie... dla tych samych ludzi,tylko o konkurencje w biznesie? uwazam ze takie ceny to przegięcie i tyle . chyba ze zamykacie tango przed srodowiskiem z ktorego ono sie wywodzi
T. IP: 85.222.87.XXX • Data: Czwartek, 05 sierpnia 2010 07:52:07
Zgadzam się z Iwo, ale nie będę ani na Puente, ani na warsztatach Carli
Iwo IP: 83.15.143.XXX • Data: Wtorek, 03 sierpnia 2010 16:33:19
uważam, że jeżeli był to jedyny możliwy termin dla Carli do odwiedzin Krakowa to nie ma się co oburzać. ja osobiście będę i na Puente i na warsztatach Carli.
Nie rozumiem histerii wokół warsztatów Carli w Krakowie. Wydaje mi się to kwestia gotowości podjęcia ryzyka przez organizatorów i nauczycielkę zrobienia ich w czasie innego, większego eventu tangowego. Jeśli są na to gotowi, to ok. Argumenty o nieszczeniu środowiska wydają mi się grubo przesadzone.
chciałem z Tobą zatańczyć ... i nadal bardzo chcę, jednak zamiast do pwst trafiłem do fabryki...
Zizi IP: 77.253.244.XXX • Data: Poniedziałek, 02 sierpnia 2010 15:44:32
No właśnie! Termin i Carla... nie podziela zdania... nie widzi konfliktu. Może ma rację... A ja nie mam rozumu (własnego) by wybrać samodzielnie! Ślepy, głuchy co ja teraz zrobię? No dobrze, dość już kpiny. Chodziło o rzeczową dyskusję... Do zobaczenia na Festiwalu...
Zizi IP: 83.238.5.XXX • Data: Poniedziałek, 02 sierpnia 2010 12:34:14
niestety krakowski hydepark, nie pozwala na tworzenie wątku (dyskusji) i dopisywanie komentarzy w nim tylko, więc pozwalam sobie sztucznie to uczynić poniżej:
Zizi Piątek, 30 lipca 2010 19:29:45 Wbijanie klina w imprezy Festiwalu Tangowego (mowa tutaj o Krakowie) jest... niszczącym działaniem wobec bądź co bądź małej tangowej społeczności krakowskiej. Argumenty o tzw. zdrowej konkurencji mogą wyjść jedynie od krótkowzrocznych... Czas Festiwalu Tangowego powinien "skupić" nas wszystkich wokół niego, nawet tych, których najzwyczajniej nie stać na wydanie kilkuset złotych na różnego rodzaju zajęcia warsztatowe. Wszyscy powinniśmy być na tych festiwalowych milongach. A nie być nagabywanym na wcześniejszych milongach przez organizatora klina. Proszę o dyskusję...
Dario Niedziela, 01 sierpnia 2010 20:59:44 MM , po co Ty to robisz! Tylko pisz bez ogródek.
moje zdanie Niedziela, 01 sierpnia 2010 23:52:39 Zgadzam się z Zizi. Festiwal Tango powinien być świętem całej tangowej społeczności. Dodatkowe warsztaty w tym samym czasie rozbijają taka ideę. Kiepsko to świadczy o ich organizatorze.
Drogi Dario, twoje pytanie jest raczej retoryczne, prośba nie zostanie spełniona. MM ma swoje powody i są one z jego punktu widzenia słuszne! Osobiście wątpię by sie nimi z kimkolwiek podzielił.
Nasz głos powinien jedynie zwrócić uwagę na zjawisko (jeszcze małe) niszczące. Być może wielu z nas oraz MM nie dostrzega tego. Może należałoby mu (MM) zwrócić na to uwagę, wbrew pozorom ten facet słucha...