Główna
Lekcje
Milongi O nas
Ciekawostki
Hydepark
Subskrypcja
Linki
Kontakt
 
 
 
   
 

Na Hyde Parku piszemy tylko o tangu. Wpisy nie na temat, niekulturalne, powtarzające się, reklamy itp. będą usuwane.

 
   
 
     
  Hyde Park
Księga gości v0.3 - © 2005 by KESS

wpisów: 3208 na 65 stronach
<<< poprzednia -   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11   - następna >>>

re but
IP: 83.24.105.XXX • Data: Piątek, 01 kwietnia 2011 19:14:20
but się powinien trzymac na nodze ,konkretnie na stopie a nie trzymać nogę..... potocznie mowi sie że trzymam nogę w bucie,misce ,wiadrze .... nigdy ze noga trzymana jest przez but :diabel: to tak jakby powiedziec że rekawiczka trzyma rekę

o
IP: 80.54.251.XXX • Data: Piątek, 01 kwietnia 2011 13:23:10
comme il fault, mimo że tańczy w nich cały damski świat, NIE SĄ butami do tańca

Lala
IP: 83.13.52.XXX • Data: Piątek, 01 kwietnia 2011 10:10:22
Buty oczywiście powinny trzymać nogę. Inaczej można nabawić się kontuzji i patologicznych zmian na starość. Jedne z lepszych butów tangowych to ”comme il fault”. Są doskonale wyważone i nawet na długiej szpilce tańczy się komfortowo. :)

Kinga
IP: 212.87.13.XXX • Data: Czwartek, 31 marca 2011 01:11:32
do re akces

a co ma robić jeśli nie trzymać nogę?...

Akces to taka średnia półka jakościowa. Jeśli nie jesteś zbyt wymagający to dadzą radę. Zaletą jest z pewnością cena.

re akces
IP: 213.238.70.XXX • Data: Środa, 30 marca 2011 21:29:28
he.he.he pierwszy raz słyszę że but ma za zadanie trzymać nogę.....

Akces
IP: 193.200.150.XXX • Data: Środa, 30 marca 2011 15:15:36
hmm buty ładnie wyglądają ale chyba każdy kogo znam ma jakieś zastrzeżenia co do wykonania - to but źle trzyma nogę, to źle wyprofilowana podeszwa itp :(

nik
IP: 83.6.255.XXX • Data: Środa, 30 marca 2011 05:36:34
Witam
będę służbowo na jeden dzień w Krakowie i przy okazji zamierzam zajrzeć do pracowni firmy Akces - chciałbym kupić, albo zamówić buty męskie do tanga. Czy możecie podzielić się ze mną opinią na temat jakości , trwałości i wygody(i estetyki - bo na zdjęciach to wszystko wyglada dobrze) takich butów?
Przypuszczam że ktoś butów tej firmy używa. Pytam o buty męskie, ale opinia kobiet dotycząca butów tej firmy , też byłaby dla mnie wskazówką.
sprawa jest pilna bo w Krakowie będę w najbliższy czwartek
będę wdzięczny za pomoc

Kinga Wojaczek • kinga.wojaczek@gmail.com • Warszawa
IP: 212.87.13.XXX • Data: Środa, 30 marca 2011 01:40:31
Moi Drodzy,

W sobotę 2 kwietnia przypada Światowy Dzień Wiedzy na Temat Autyzmu. Jak niektórym z Was wiadomo propagowanie wiedzy na temat autyzmu to moje drugie, po tangu, zajęcie, dlatego też bardzo zachęcam do włączenia się do akcji.

2 kwietnia oraz w przededniu obchodów, na niebiesko zaświecą między innymi - Empire State Building w Nowym Jorku i CN Tower w Toronto. A jak Ty możesz włączyć się do akcji? Ubierz się na niebiesko i przybądź w sobotę na milongę do Złotej! Ja deklaruję swoją NIEBIESKĄ OBECNOŚĆ tradycyjnie po północy.

Więcej informacji o Autism Awareness Day i akcji Light It Up Blue tutaj:
http://www.autismspeaks.org/
http://www.facebook.com/autismspeaks
Zaproszenie do wydarzenia na fb: http://www.facebook.com/event.php?eid=164627700257472&...

Zaznaczam, że pomysł Niebieskiej Milongi nie był konsultowany z organizatorem. Tym bardziej niebieskie stroje mogą zwrócić uwagę "niewtajemniczonych", a oto w tej akcji chodzi!

Inicjatywa Zaświeć się na niebiesko…;(Light it up blue) została wymyślona przez amerykańską organizację Autism Speaks, aby wzbudzić ciekawość i sprowokować odbiorców do rozmowy w celu zwiększania świadomości społecznej na temat autyzmu na całym świecie.

Ja ze swojej strony obiecuję zatańczyć tandę z każdym chętnym (chętną?) niebieskim/-ą tanguero ;)

Pozdrawiam!

eliza • elizapr@gmail.com • warszawa
IP: 83.31.138.XXX • Data: Wtorek, 22 marca 2011 13:18:38
Mam do sprzedania nowe buty DNI Tango Store, rozmiar 39, kolor kremowy, delikatnie blyszczace.
Dopiero przyjechaly z Buenos, sa sliczne i bardzo wygodne, niestety na mnie za duze.
zdjecie w katalogu DNI: http://www.dni-tango.com/us/store/shoes/womens-shoes

KONTAKT:
elizapr@gmail.com
793330574

panie d...
IP: 89.76.172.XXX • Data: Czwartek, 17 marca 2011 08:09:24
...może nie to że przesadzają ale istnieje coś takiego jak nieśmiałość . Można się ćwiczyć i hartować ale nie przychodzi od razu i łatwo.

A panowie...przecież w polskim społeczeństwie przyjęło się przez wieki, że to panowie inicjują przeróżne sytuacje damsko-męskie. Chyba, pomimo zaistnienia (dosyć często wirtualnego) równouprawnienia, nie zapomnieliście że jesteście płcią podbijającą?? :)

nomad
IP: 89.78.255.XXX • Data: Środa, 16 marca 2011 18:36:07
Bo w tym cały jest ambaras
Żeby dwoje chciało na raz

o.n.a.
IP: 193.200.150.XXX • Data: Środa, 16 marca 2011 15:39:13
Proszenie na desant to jak sex bez gry wstępnej :-P

d
IP: 62.50.222.XXX • Data: Środa, 16 marca 2011 14:58:06
Dziękuję za bardzo dużo odpowiedzi na temat proszenia wzrokiem i muszę pójśc na inne milongi zobaczyć czy tam sa duże sale albo jest tak ciemno ,że trudno jest prosić oczami,ale czy Panie nie przesadzają,że nawet czasem wstydzą się podnieść rzęsy i popatrzeć?Co my mamy powiedzieć ?Przecież dużo trudniej jest podejść ! Nie absolutnie wolę prosić oczami i tylko tak.

osobiście...
IP: 89.76.172.XXX • Data: Wtorek, 15 marca 2011 21:08:58
...świetnie się bawię do muzyki DJ Magdy, Mateusza K, nigdy się też nie zawiodłam muzycznie na milondze Una emoción. Raz słyszałam DJ Irka i też było wyjątkowo smacznie.
Negatywnie wypowiadać się nie chcę na razie...może za kilka lat

pocz
IP: 77.252.109.XXX • Data: Wtorek, 15 marca 2011 12:07:41
Co do Pawła Biela. Muszę przyznać, że jednak na plus się poprawiło jego DJowanie. Tylko to o czym wcześniej wspomniałem jest denerwujące.

pocz
IP: 77.252.109.XXX • Data: Wtorek, 15 marca 2011 11:59:12
Paweł Biel za puszczanie x wersji tego samego utworu w jednej tandzie.

Ranking DJ
IP: 178.73.49.XXX • Data: Poniedziałek, 14 marca 2011 22:37:53
W ostatnią sobotę w Złotej garła DJ Doris .... mnie się nie podobało. Tradycyjnie nie musi oznaczać ... nudno. A moim zdaniem właśnie tak tam było ... nudno. Jakie są wasze typy najlepszych i najgorszych DJ ów? Macie swoich ulubionych? Kogo? A może gdy wiecie, że gra DJ XXX to opuszczacie taka milongę, aby nie marnować wiczoru? Po ostatniej DJ Doris wiem, że muszę na nią uważać.

Nomad
IP: 83.13.52.XXX • Data: Poniedziałek, 14 marca 2011 14:50:42
Zaczyna się robić pikantnie.
Moja partnerka dała by mi popalić, gdyby między mną a inną partnerką zaczęła działać „chemia”. ;)

Re. pocz

Na milongach nie jesteśmy wyrwani z kontekstu i wiemy kto tańczy dobrze, a kto dopiero zaczyna. Chyba że jesteśmy gośćmi na wyjeździe.

Zwykle bardziej zaawansowane rzeczy da się dobrze zatańczyć w parze w której dużo się razem tańczy. Z innymi partnerkami skupiam się na czerpaniu radości z osiągania płynności tańca, zabawy rytmem, po prostu przyjemności. Można zrobić naprawdę wiele prostymi krokami słuchając muzyki i wczuwając się w rytm tańca. Ale nie czarujmy że nie wymaga to doświadczenia. A jak już się z kimś trochę potańczy to można spróbować czegoś bardziej złożonego. :D

Do początkujących partnerów.

Słuchajcie muzyki, bawcie się rytmem nogami partnerki. Bo na tym polega prowadzenie, żeby partnerka czuła się przyjemnie i do rytmu, żeby chciała podążać w rytm lub do melodii tego co proponujemy. Tańczymy nogami partnerki i trzeba starać się wyczuć co one w danym momencie robią.
Dobrze zatańczone proste kroki dają więcej radości niż kiepsko zatańczona złożona figura. :?

pocz
IP: 77.252.109.XXX • Data: Poniedziałek, 14 marca 2011 14:14:58
Czasami wydaje mi się, że do zaawansowanej trzeba podejść jak do początkującej. Wyjść z takiego założenia, że nie znam jej i proszę jako nieznaną partnerkę. Bez określania poziomu czy oczekiwań jakie stawia. Nie próbować na siłę robić czegoś trudnego, a zacząć od samych podstaw i w trakcie dowiadywać się więcej. Najtrudniej jednak się pozbyć tych oczekiwań, tego że skoro jest zaawansowana, to muszę coś zrobić coś specjalnego:)

to tylko...
IP: 89.76.172.XXX • Data: Poniedziałek, 14 marca 2011 00:54:30
...techniczne szczegóły które z czasem są coraz bardziej dopracowane
chemii nie da się zaplanować, przewidzieć tak łatwo
za dużo Panowie myślicie...a czasem warto jest powiedzieć sobie: "będzie wspaniale" i prosić panie i doświadczać i przeżywać

Nomad
IP: 89.78.255.XXX • Data: Niedziela, 13 marca 2011 23:08:31
Raczej mało prawdopodobne by jakakolwiek partnerka, czy to zaawansowana czy początkująca doznała nieziemskiego przeżycia z partnerem stawiającym pierwsze kroki na parkiecie. Chociaż zawsze może się zdarzyć samorodny talent. :-P

I mimo iż staż na parkiecie nie jest warunkiem wystarczającym, to jest jednak warunkiem koniecznym, żeby poczuć się na parkiecie na tyle pewnie, by móc dostarczyć partnerce owo nieziemskie przeżycie.

Z różnych doniesień wnoszę także, że niestety partner czujący się pewnie na parkiecie, natomiast nieszczególnie wiedzący co robi także nie dostarcza wyrafinowanych wrażeń.

Wyhodowanie dobrego partnera wymaga kilku składników we właściwych proporcjach.
1. Odrobina zdolności
2. Dużo zapału
3. Dobrzy nauczyciele
4. Dużo przetańczonych tand
5. Odrobina ogłady towarzyskiej
Wymieszać, lekko wstrząsnąć i można podawać w temperaturze salonowej. ;)

odpowiednia...
IP: 89.76.172.XXX • Data: Niedziela, 13 marca 2011 22:23:41
...ilość parkieto-godzin (cudowne określenie, dziękuję..it made my day) nie zawsze ma coś wspólnego z tym że z kimś się dobrze tańczy, niech więc panowie przestaną sobie notować swoje doświadczenie, bo to nie skok ze spadochronem. to przecież tylko 10min...dłużej się czeka na spoźnialskiego, w kolejce do kasy, na autobus. tych 10min będzie na długo i wyraźnie zapamiętanych tylko wtedy, kiedy będzie to nieziemskim przeżyciem, w pozytywnym znaczeniu.

może bardziej zaawansowane partnerki zapominają o pewnych sprawach, nie wiem, dowiem się pewnie za kilka lat...ale dla mnie każdy taniec, uczciwy taniec z szacunkiem i miłością do tych kilku chwil, jest równie piękny :)

Nomad - do pocz
IP: 89.78.255.XXX • Data: Niedziela, 13 marca 2011 12:14:37
Boją się :-P
Tango jest dość złożonym tańcem i musi upłynąć sporo parkieto-godzin zanim partner, który często jeszcze do tego nie był otrzaskany z innymi tańcami nabierze pewności siebie.
Dla mało zaawansowanego (dla zaawansowanego z resztą także) partnera poproszenie dużo bardziej zaawansowanej w tańcu partnerki jest często sporym stresem.

Chyba że spotkamy wyjadacza :diabel: któremu żadne tańce nie są obce i idzie w tany niezależnie od umiejętności. Tych niestety jest mniejszość w i tak za małej populacji partnerów.

pocz • http://re. Nomad
IP: 89.74.102.XXX • Data: Niedziela, 13 marca 2011 02:22:24
Nie dajmy się zwariować. Z proszeniem nie jest problem, czy to desant czy mrugniecie okiem, ale jest inna sprawa rozklad statystyczny zatanczonych tang. Zastanawiam sie z czego to wynika, ze niektore kobiety sa bardzo rzadko proszone? A zdarza się, że całą milongę siedzi kobieta naprawdę dobrze tańcząca. Panowie się boją?

Nomad
IP: 89.78.255.XXX • Data: Sobota, 12 marca 2011 23:37:35
Cabeceo czy nie? Był kontakt wzrokowy czy nie?

Jeśli osoba na którą patrzymy nie reaguje na np. nasze skinienie głową czy inny gest sugerujący że to do niej, to chyba jednak nie patrzy na nas. Ponoć nazywa się to komunikacja niewerbalna ;-)
I wydaje mi się że nie ma tu żadnej wiedzy tajemnej. Zdarzają się pomyłki, jak i przy innych formach komunikacji. Pozostaje umieć się z uśmiechem odnaleźć w sytuacji.

Proszenie wzrokiem jest bardzo sympatyczne, ponieważ nie trzeba biegać po sali i jest zwyczajnie przyjemne. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby siedzącą przy stoliku obok partnerkę poprosić w jak najbardziej tradycyjny sposób. Tu także trzeba umieć zachować odrobinę taktu, żeby nie ładować się w środek rozmowy, bo akurat chcę poprosić Panią do tańca.

Uważam że skuteczność cabeceo jest odwrotnie proporcjonalna do odległości od osoby którą chcemy poprosić do tańca. ;-) Trzeba mieć albo sokoli wzrok, albo przypadkowo złapać, że ktoś uśmiecha się właśnie do nas z drugiego końca sali.

Nie popadajmy w fanatyczne cabeceo, ponieważ tu nie jest Argentyna, a po za tym można nabawić się wytrzeszczu oczu.

pocz
IP: 89.74.102.XXX • Data: Sobota, 12 marca 2011 18:17:54
A jak jest w Buenos Aires? Czy tam też jest taka dysproporcja kobiety/mężczyźni na milongach?

najlepszym...
IP: 89.76.172.XXX • Data: Sobota, 12 marca 2011 17:35:33
...dowodem na to że cabeceo sprawia problemy jest czwartkowa milo w złotej. atmosfera była cudowna a wszyscy wyglądali na szczęśliwszych i bardziej wyluzowanych.

a może takie wpatrywanie się non stop w panów jest po pewnym czasie męczące?
bardzo rzadko mi się zdarza odmówić podczas desantu. zawsze doceniam to że pan "się pofatygował" a to czy ktoś z drugiego krańca sali patrzy na mnie czy nie to zawsze było dla mnie zagadką, już pal licho moje zakłopotanie przy pomyłce...ale nie lubię innych w nie wprawiać

początkująca + do d
IP: 85.222.24.XXX • Data: Sobota, 12 marca 2011 03:49:38
Jeśli chodzi o moje doświadczenia, to w teorii bardzo mi się podoba pomysł cabeceo. Jest subtelny i bardzo elegancki. Tylko, że:
- rzeczywiście oświetlenie jest dla mnie zabójcze, zwłaszcza w dużej sali, bo gorzej widzę, gdy jest ciemniej. Bywało, że dochodziło do niewygodnych sytuacji - np. wydawało mi się, że pan mnie prosi, ale że nie byłam pewna, to on starał się robić to bardziej wyraźnie, czas mijał, ja się upewniałam, że chodzi o mnie i nagle... wstawała do tego pana inna pani siedząca przy bliższym stoliku, przekonana, że pan prosił ją... Po kilku takich sytuacjach doszłam do wniosku, że cabeceo jest chyba nie dla mnie...
- przyznam, że jest kilku panów, z którymi chętnie bym zatańczyła, ale poprosić zwyczajnie się... wstydzę! Nie znam ich, więc nie mam możliwości podejścia i zagajenia rozmowy, a często są na tyle dobrymi tancerzami, że nie wyobrażam sobie, jak mogliby nie odwrócić zwroku od mojego proszącego spojrzenia i zgodzić się w ten sposób na taniec ze mną. Boję się, że nie dość, że odwrócą wzrok, to jeszcze pomyślą sobie "ależ ma tupet!" Myślę, że Ty, d, jako partner, jeśli nie wciąż, to na pewno w przeszłości też miałeś takie rozterki, bo zdaję sobie sprawę, że przełamanie wstydu proszenia jest zwłaszcza na początku nie lada wyczynem dla panów. Więc nie dziw się, tylko przypomnij sobie, jak to było...
Czasami jakiś tancerz czy tancerka urasta w naszych oczach i wyobrażeniach na temat tego, jak dobrze może tańczyć, i jeśli ma się w sobie ten wstyd, to naprawdę żadne subtelne spojrzenie się nie przeciśnie. Po prostu z pokorą spuszcza się firanę rzęs i się marzy...

d
IP: 62.50.220.XXX • Data: Piątek, 11 marca 2011 18:04:11
Jak spoglądam w jedną strone to widzę kilka stolików,a jak w drugą to też kilka.W sumie daje mi to bardzo dobry widok na pół sali,bo Pań tańczących w ścisku na parkiecie przecież nie proszę swoimi wytrzeszczonymi oczami.Jaki ścisk przy stoliku?Po kilku tangach,jak Panie siedzące na mojej połowie sali(już więcej z nich) nie interesuje się tańczeniem tanga ze mną , siadam po drugiej stronie sali i znów kilka Pań patrzy się w moja stronę.Co z tego,że obok mnie siedzą Panie,które lubia ze mną tańczyć i ja lubię z nimi tańczyć.Jeśli się do mnie nie uśmiechają,albo spoglądają się w moją stronę, to znaczy,że w tej chwili odpoczywają,albo polują na jakiegoś lepszego tancerza,albo są zajęte rozmową,bo jeśli się nie patrzą dookoła to znaczy,że rozmowa jest w tej chwili dla nich ważniejsza i nie wiem czy dobrym pomysłem będzie im przypominać,że chcę z nimi teraz tańczyć,czyli narzucać się im.To wszystko jest dla mnie bardzo logiczne i dobrze zrobione.Dziwi mnie,że są Panie,które wiem na pewno,że też chętnie ze mną by zatańczyły, bo jak się przysiądę to same zagadują,że ładna muza i że można by zatańczyć.Dlatego bardzo dziwi mnie,że te Panie nie rozglądaja sie wokoło swojego miejsca za partnerem z którym chciałyby zatańczyć.Wola siedzieć i widziałem nie raz jak takie Panie siedziały kiolka tand tylko z swojej winy . Czy przyszły by czekać na "desanty' czy tańczyć.Są jeszcze dla mnie tajemnice w tangu.Wiele tajemnic.Co Panie o tym myślicie?
Może być,że macie rację,że dobre słyszenie muzy nie ma znaczenia przy tańczeniu czy obserwowaniu tanga, ale ja wolę tańczyć z Paniami które słyszą muzykę.
Pisałem "u Was" albo "U Nas" nie dlatego że się utażsamiam z jakimś lokalem,ale nie byłem na innych lokalach prawie wcale i pisałem że u Was na tej milondze.w znaczeniu że tam nie chodzę.Jeszcze nie chodzę,ale już zaraz będę chodził.
Pani Ania zwraca komuś uwagę, by nie wnosił do lokalu własnego picia jest kompromitujące,ale nie dla niej ale dla osoby która to napisała i wnosi.

Wy...
IP: 213.25.153.XXX • Data: Wtorek, 08 marca 2011 09:19:52
"Czy u Was na Chłodnej.." - tak na prawdę nie ma żadnych "Was" z Chłodnej. Można znaleźć tam ludzi przychodzących na różne milongi, a nie przychodzących na Chłodną. Są wśród nich między innymi nauczyciele tanga (także ze Złotej Milongi) i organizatorzy milong (El Palacio, Comme Il Faut, Equilibrium, Una Emocion).

Przychodzenie na milongi tylko do jednego miejsca prędzej czy później (raczej prędzej) spowoduje znudzenie i odejście od tanga. Żaden chyba z dłużej tańczących przychodzących do Złotej (oprócz właściciela) nie ogranicza się tylko do jednej milongi!

Co do proszenia wzrokiem: uważam to za doskonały sposób. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym dużo lepszą, nieznaną mi partnerkę poprosić w inny sposób. Między znajomymi, no cóż, niekoniecznie, choć może byłoby warto. Tłok i odległość nie są jakąś wielką przeszkodą, ale oświetlenie rzeczywiście może utrudniać proszenie wzrokiem.

nik
IP: 83.24.88.XXX • Data: Poniedziałek, 07 marca 2011 23:52:01
no fakt
Pani Ania jest specyficzna.
a co do proszenia wzrokiem - to mozna inaczej?-nie wiedziałem. moze dlatego że za dużo nie uczęszczam. Ale jak juz, to mi sie podoba. Co prawda nie ścisk przeszkadza, ale brak światła i rzeczywiście kogos z drugiej strony sali spojrzeniem wywabić nie sposób, ale wystarczy się co jakis czas wokoł parkietu przejść i zawsze sie da kogos "wypatrzyć" .
tak więc mi opcja proszenia wzrokiem się podoba. Pani Ania podoba mi się mniej, muzyki jakby sie już też osłuchałem. Ale zasadniczo uczęszczał tam będę .
na Chlodnej nie byłem , ale się chyba wybiorę , bo zaintrygował mnie ten zaiste kuriozalny podział na getto , salon itd i bym to sobie pooglądał.

re muzyk
IP: 83.6.1.XXX • Data: Poniedziałek, 07 marca 2011 19:14:05
....Jestem muzykiem dlatego widzę więcej .... ale ciekawe stwierdzenie ... od kiedy to muzycy widzą więcej ,może dlatego kolega widzi więcej bo ma wytrzeszczone oczy od dmuchania np. w trąbę . U was w złotej jest jednak super...... byłem świadkiem jak p.Ania ochrzniała dziewczyne za to że w szatni po wejściu piła sok który przyniosła ,nie zdążyła sie jeszcze rozebrać, a juz dostala za swoje ,,,,proszę nie przychodzić ze swoimi napojami ,tutaj kupuje się w bufecie itd. u was w Złotej super klasa.....

głaza
IP: 77.255.123.XXX • Data: Poniedziałek, 07 marca 2011 14:51:10
Pan podchodzi do Pani ( nie ma reguły jednej- że na 10 m), patrzy na nią oczami czyli wzrokiem , mrugnie.... czy usmiechnie sie jeśli potrafi i tyle..... Panna zerknie na niego i siega do torebki po papierosa.... zajmijcie się cwiczeniami bo kiepsko Wam idzie.... Kuba ma racje.

re d muzyk
IP: 89.78.90.XXX • Data: Niedziela, 06 marca 2011 22:26:57
U Was w Złotej ......... he,he ,kolega muzyk zaprasza wzrokiem ,ale jak to robi chyba teleskopem bo tam jest taki ścisk że zobaczenie oczu osoby siedzącej przy innym stoliku jest prawie nie mozliwe a co dopiero po przeciwnej stronie, miedzy tańczącymi ?!!! wynika z tego że musiałybysmy ciągle wpatrywać się w facetów a nuż na mnie patrzy? takie bzdury że zapraszać wzrokiem to tylko Pan Jakub Milonga potrafi wpierać .Jeszcze wizytówkę z imieniem i nazwiskiem przypiąć do klapy i super zabawa u Was w Złotej....

nosotros, vosotros, ellos, yo...
IP: 89.76.172.XXX • Data: Sobota, 05 marca 2011 18:04:32
...litości...takich wyliczanek uczę ludzi na lekcjach a na milondze po 1: chcę być traktowana jak człowiek, po 2. człowiek mile widziany w tym miejscu

sama się staram tak innych traktować

i chyba każdy tak traktowanym być chce

więc może zacznijmy od podstawowych spraw a subtelności zostawmy na później

Kinga
IP: 212.87.13.XXX • Data: Sobota, 05 marca 2011 17:59:07
do d.

"u was", "u nas"... śmiesznie się to czyta. Naprawdę masz/macie tak silną potrzebę utożsamiania się z miejscem?

Może właśnie stąd te konflikty... nie chodzi Ci o taniec, ale o grupę, do której można się odnieść i która może stwarzać poczucie przynależności. Jeśli zdyskredytuję grupę obcą moja stanie się "lepsza"... Oj samotnicy... odwagi w byciu sobą i w samookreślaniu się...!

d
IP: 62.50.217.XXX • Data: Sobota, 05 marca 2011 10:42:45
Czy u was na Chłodnej nie stosujecie proszenia wzrokiem?Pan podejrzewany o narcyzm, wyszydza Panów krócej tańczących,że nie wyrywaja się do Pań lepiej tańczących,bo im odmówią.U nas w ZM prosimy się wzrokiem i Panie tak wolą i my nie stresujemy się odmowami.Wszystko pozostaje miedzy proszącymi i Panie właściwie wzrokiem wybieraja i decydują z kim będą tańczyć.Czy na Chłodnej coś szwankuje?
Beato,nie trzeba być nauczycielem czy nieprawdopodobnym estetą by widzieć wiele.Jestem muzykiem i prawdopodobnie dlatego widzę więcej niż Ty,mimo że też tańczę niedługo.
I u nas w ZM muzyka bardzo się poprawiła od ponad miesiąca.Może ktoś posłuchał mojej krytyki?

do puz
IP: 87.205.251.XXX • Data: Piątek, 04 marca 2011 19:46:37
to napisz cos ciekawego, innego, albo nie wpadaj":)

diamenty
IP: 212.160.173.XXX • Data: Czwartek, 03 marca 2011 12:09:01
są wieczne

ponoć...
IP: 89.76.172.XXX • Data: Środa, 02 marca 2011 18:10:39
...nic nie trwa wiecznie, ale... :)

puz
IP: 213.77.11.XXX • Data: Środa, 02 marca 2011 14:43:12
:-) nieprawdopodobne. ta strona się kompletnie nie zmienia. wypadłem na rok z tangowych klimatów i tutaj nie zaglądałem. patrzę teraz, a tutaj wciąż, albo cały czas to samo.

na Chłodnej w piątek
IP: 89.78.90.XXX • Data: Poniedziałek, 28 lutego 2011 14:11:29
tanda milongi tańczy jedna para,godz.0.20 kilka par wychodzi ,DJ-ej ma kiepski dzień..

możesz
IP: 77.253.100.XXX • Data: Sobota, 26 lutego 2011 18:43:45
też obstawic "kolejke" Panom, bez uśmiechu.

Karo • Warszawa
IP: 89.76.172.XXX • Data: Sobota, 26 lutego 2011 15:47:41
O! to ja na mojej pierwszej Chłodnej usiadłam, z całą swoją ignorancją porządku rzeczy, w "salonie", bo tam wypatrzyłam znajome twarze i rzeczywiście, byłam poproszona przez 3 dobrych tancerzy i przeżyłam 4 przemiłe tandy. Na drugiej nieopatrznie usiadłam w "getcie" i zlitował się nade mną tylko jeden pan.

Wygląda na to że panie powinny na milondze nie tylko:
starannie się wystroić, umalować
uśmiechać czarująco bez przerwy kilka godzin
wodzić po sali zachęcającym spojrzeniem
emanować pewnością siebie, talentem i tangowym doświadczeniem
nie tańczyć więcej niż 1 tandę ze swoim partnerem
nie rozmawiać z nikim podczas cortin
ale także...
usiąść w odpowiednim miejscu na sali

zieeeeew

re: Sopot
IP: 212.160.173.XXX • Data: Sobota, 26 lutego 2011 14:09:19
oczywiście, ale musisz to uzgodnić z psychiatrą

Sopot
IP: 77.253.90.XXX • Data: Sobota, 26 lutego 2011 12:19:27
Czy milonga na zamarznietym morzu to dobry pomysł?

Milonga na Chłodnej
IP: 83.28.113.XXX • Data: Sobota, 19 lutego 2011 15:12:40
re: "A to dopiero tekst"

Ty nikogo nie zawstydzasz umiejętnością tańca! Ale swoją własną skłonnością do narcyzmu... to i owszem! Czyżby ta "umiejętność" tańca uczyniła Cię krótkowidzem...?

Milonga na Chłodnej
IP: 83.28.113.XXX • Data: Sobota, 19 lutego 2011 11:32:56
Na ogół ...
"wiedzą sąsiedzi, jak kto siedzi" ?... :)

Wiera Gran też siedziała w gettcie...

kobiety:
IP: 77.255.37.XXX • Data: Piątek, 18 lutego 2011 18:31:15
Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu, po milondze:)
Następnego dnia powiedziała mężowi, że spała u przyjaciółki. Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek ....
żadna nie potwierdziła....

faceci
IP: 77.255.37.XXX • Data: Piątek, 18 lutego 2011 18:30:05
Przyjaźń między mężczyznami :
Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc po milondze. Następnego dnia powiedział żonie, że spał u kolegi . Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych przyjaciół. 8 potwierdziło, że spał, a 2 - że jeszcze jest.....

Programming by KESS
 
 
  statystyka