Główna
Lekcje
Milongi O nas
Ciekawostki
Hydepark
Subskrypcja
Linki
Kontakt
 
 
 
   
 

Na Hyde Parku piszemy tylko o tangu. Wpisy nie na temat, niekulturalne, powtarzające się, reklamy itp. będą usuwane.

 
   
 
     
  Hyde Park
Księga gości v0.3 - © 2005 by KESS

wpisów: 3209 na 65 stronach
<<< poprzednia -   47  48  49  50  51  52  53  54  55  56  57   - następna >>>

do Trochę
IP: 79.190.102.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 10:37:18
Maja pisze na tym forum. Tyle, ze anonimowo. Kto ją zna (dobrze zna!) rozpozna wpisy.
B.

Edyta • Warszawa
IP: 80.55.37.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 10:27:24
Odnośnie wpisu "Nikt"

Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałeś. Szkoda tylko, że się nie podpisałeś, ja nie należę do tych niestety co domyślają się kto co napisał na hp. Nie chodzi o to aby "po kimś jechać" ale o konstruktywne uwagi, krytykę i spostrzeżenia, co opisałeś. Ja dodam jeszcze jedno - u nas wszyscy nauczyciele są "samozwańczy" bo nie ma żadnych egzaminów czy kursów jak np w tańcu towarzyskim, które mogłyby przygotować do roli nauczyciela. Siła wyższa a nauczyciele muszą być. Każdy więc może być nauczycielem. Maciek też ale...jeśli chce być nauczycielem niech założy szkołę albo wynajmie salę, zacznie nabór do grup i robi to za pieniądze. Wtedy życie samo zweryfikuje czy ma chętnych/chętne do nauki za pieniądze.

Lena • lenasan@wp.pl • Bydzia
IP: 87.205.74.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 10:11:17
Dzień dobry wszystkim sympatycznym tangueros :-D . I jak mam się odnieść do wpisów pod moim adresem, skoro wszyscy tu poukrywali swoje nicki, imiona i ksywy (z drobnymi wyjątkami) jakby to była lata głębokiej konspiry? Nie tańczę w Warszawie? Tańczę, w czasie festiwali, biorę udział w warsztatach i lubię w Wawce tańczyć, jedyne co mi utrudnia częstsze tańcowanie to uciążliwa droga (do 3miasta jest autostrada jednak ;)). W sprawie zaawansowania będzie: nie czas a intensywność, miłość i talent decyduje o stopniu zaawansowania. To tak na pocieszenie. Budzę się rano i słucham tanga, przy okazji ćwiczę w tzw. rozbiegu przed wyjściem do pracy; zawsze staram się pamiętać o postawie, gdy siadam, gdy idę, gdy stoję; jestem tanguera nie tylko na milondze i warsztatach. Może to już kwalifikuje się pod jednostkę chorobową, ale proszę, nie leczcie, dopóki nie zaczepiam ludzi na ulicach i nie proponuję im tanga
:D Pozdrawiam wszystkich serdecznie, do zobaczenia na milongach :-D

Kostka
IP: 78.30.90.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 09:11:33
Maćku,
Ja też Tobie dziękuję za wszystkie przetańczone tanga :-)
W ciągu dwóch lat zrobiłeś niesamowite postępy. Bądź z siebie dumny :)
Myślę że inni Panowie mogą Ci zazdrościć tego że w tańcu dajesz kobiecie nie tylko radość z tanga ale sprawiasz że kobieta "pięknieje".
Oni tego nie zrozumieją bo z Tobą nie tańczą....
Dla Ciebie technika ma może mniejsze znaczenie ale liczy się partnerka jako człowiek.
I to zapewne jest ty co sprawia że grono Twoich wielbicielek stale rośnie :)

Do zatańczenia wkrótce. :-D

dokladanie do pieca ...
IP: 85.222.7.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 08:49:08
ja nic nikomu nie musze dokladac - "nikt" zgodnie z brzmieniem swego nicka sam siebie zaprezentowal koncertowo, kto umie czytac to przeczytal ... komentarze moje sa zbedne

Tomku - dziekuje za komentarz ... nic dodac nic ujac ... pokazales prawdziwy problem obecny w naszym srodowisku

a ja wczoraj tanczylem z paniami ktore szanuje i lubie ...

tak mi podpowiada intuicja by prosic te panie do ktorych czuje sympatie ...

usmiechajcie sie do mnie panie - takze te o dluzszym stazu, bedziecie mialy okazje sprawdzic same czy moje umiejetnosci sa imaginacja czy tez rzeczywistoscia ...

ja nie mam do siebie uwag - bawilem sie setnie i z wielka przyjemnoscia wczoraj

chociaz jak powiedziala mi kolezanka ... przez pewien okres 80% osob na sali patrzylo sie na mnie (pewnie z uwagi na opisywanie mojego przypadku na hp) jak na malpe z cyrku ... ja osobiscie tego nie zauwazylem bo po prostu oddalem sie tancu w zupelnosci

czego wszystkim zycze ...

Maciej El

Macku
IP: 79.185.77.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 07:37:04
trzymaj się, nie daj się, dołoż tym szukającym poprawności, wszędzie, i za każdą cenę :diabel:

no to fatalnie,
IP: 83.5.202.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 01:54:26
bo jeżeli piszesz, że osoba Maćka drugoplanowa, ( dla Ciebie też ). A atakujący chciał sobie poprawić samopoczucie, no to wychodzi na to, że Ty też Macka nie bronisz dla Maćka, tylko z powodów bardziej prozaicznych ( też sobie coś chciałeś poprawić? ) :D

Tomek Sikora do Nikt-a
IP: 85.222.108.XXX • Data: Piątek, 09 stycznia 2009 00:09:33
Postawa i osoba Macką w tej "dyskusji" były raczej drugoplanowe. Sądzę że nie tylko dla mnie, ale i osoby, która przez kilka dni (może nawet tydzień) pisała o nim w sposób pozwalający przypuszczać, że posiada mocno rozwinięte cechy sadystyczne, bardzo zaburzone poczucie własnej wartości i że znajduje satysfakcje w akcie poniżania innych. Maciek da sobie radę. Jest silny. Jeśli miałbym komuś pomagać - pomógłbym temu anonimowi.
Z wielkim i szczerym szacunkiem do Twojej wcześniejszej wypowiedzi proponuję widzieć zamiast patrzeć.

ide wlasnie do ZM ...
IP: 85.222.7.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 23:13:28
bojcie sie juz Boga ... Panowie, Panie

Maciej El

aha,
IP: 83.5.202.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 21:39:16
i jeszcze jedno: najwieksza sztuka to pisanie o sprawach oczywistych. Co ma pisać ? instrukcję jak zrobić odwrotną kombinację ocho.kanapka.ocho stop - żeby Tobie się w głowie rozjasniło? Jak nie masz daru boskiego :) to Ci sie nigdy nie rozjasni. W wiekszości zawsze bedziemy tylko przecietniakami, no może na troche wyższym poziomie. Tu sie pisze o technice, nie zeby kogoś nauczać ( od tego są lekcje ) tylko dlatego, ze dla kogoś to pasja i tym się dzieli. I wtedy wiele osob w jakims sensie z tego korzysta. No.

ciekawe?
IP: 83.5.202.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 21:30:15
myslisz, że Maia kiedykolwiek coś tu napisała? Idę o zakład, że nie. Ale mozesz rzucić przykład jakiegoś konkretnego postu, który uważasz za jej autorstwa.O technice to pisze tylko jedna osoba, i ja ją znam ( ale to nie ja, niestety )Tak sie przejmuje, bo wpis o pchłach był mój. To miał być żart, no i był, ale teraz myślę, ze może nie wolno tak żartować: jeśli takie rzeczy pamięta się na hp 3 miesiące, to jeszcze sobie ktoś kiedyś krzywdę zrobi z powodu moich żartów. A wtedy to już kompletnie nie wiadomo czy sie śmiać, czy płakać ( nad brakiem poczucia humoru w narodzie ). A teraz jeszcze Ten :D. No...pojechał. Pewnie dla równowagi. Ale pojechał. Pięknie - ma człowiek talent. Niedościgniony. Nawet wierzę: tak ma, ze siada i pisze bez brudnopisu. Bo jeden Nauczyciel też pisze ładnie, ale jemu na tym zależy, zeby było ładnie - i w zwiazku z tym to widać. Zwłaszcza widać po banialukach o filozofii. Tak się przejął, że komponuje ciąg dalszy. Niby żartem. Ale coś mi się zdaje, że sprawa jest powazniejsza niż myślimy. A tak w ogóle, to fajnie teraz na hp.

re bo
IP: 83.6.171.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 18:41:13
Leno dlaczego tańczysz w 3mieście i Szczecinie.W Warszawie mamy milongi codziennie i jest sporo dobrych tancerzy?

Trochę cd
IP: 83.6.171.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 18:22:50
Oczywiście mam na myśli dokładność w tangu, a nie przy pisaniu.

Trochę
IP: 83.6.171.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 18:16:51
mi żal, że taka osoba przez duże o zmarnowała tyle czasu na pisanie o sprawach oczywistych.Ta osoba (domyślam się kto to) mogłaby rozświetlić nam trochę w ciemnych zakątkach naszych głów, a przynajmiej w mojej głowie. Podobno moje tango nie jest najgorsze, ale dla mnie ciemny jestem jak przysłowiowa tabaka w rogu.
Spodobało mi się stwierdzenie, że praca nad rozwojem swojego tanga jest wspaniała. Zgadzam się z tym całkowicie. Po długim już tańcowaniu doszedłem do właśnie takiego momentu. Wreszcie. To jest piękne. Ale mi mało i za wolno.
Poradzę, że aby do tego doszło trzeba pracować nad techniką podstawową tylko i ciągle i nad tym tylko i nic więcej. A jak to opanuje się, to maszyna rusza i powoli zaczyna się dalszy rozwój, nawet na milongach. I to jest piękne.
Ubolewam, że na przykład taka osoba jak maja (duży autorytet na naszym rynku w dziedzinie techniki) została oblepiona błotem przy okazji jakichś pcheł na wielbłądach i teraz mało pisze, a każdy jej wpis choć anonimowy był tu bardzo cenny.
Każdy przytomny czytelnik oddziela wpisy bez wartości od wnoszących coś nowego.

W tangu jak mało w jakiej dziedzinie, pewne rewelacje docierają do nas w najmniej spodziewanych miejscach i momentach. Im szybciej otworzą nam oczy tym lepiej dla naszego tanga.
A tego pana od ostatnich kilku wieeelkich wpisów dziś z około 17.00 proszę o napisanie co zrobić, by jeszcze szybciej rozwinąć pracę nad swoim tangiem, by rozwijało się szerzej.
Każde słowo od niego jest dla mnie ciekawe!
A długie wpisy o panu o którym krzyk ostatnio na hp? Czy były potrzebne? Na pewno tak dla młodych pań. Dla mnie przy czytaniu wpisów z ostatniego miesiąca było wszystko jasne. I sądzę, że dla wielu innych osób też.
Fakt, że wpisy "nikt"były dokładne, mistrzowskie i nie dające pola do pisania obrażliwych komentarzy.
Jednak żal mi czasu osoby która mogłaby tyle innych cennych rzeczy przekazać.
Tego też się uczę od autora długich wpisów : dokładności. A to nie jest łatwe.

nikcie
IP: 83.6.171.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 17:27:17
daj spoko i tak ci nikt nie uwierzy.3 czy4 panie zakochane w swoim idolu zaraz na ciebie naskoczą i znów będzie,że to okropne forum,a pan machający kilofem wyśle w twoją stronę kilka obelg.tak było w ostatnim miesiącu,syzyfie,ze 3 razy.
On jest idol i kropka.

nikt
IP: 94.75.67.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 17:21:33
Przyjaciel Maćka pisze: "Nie przejmuj się toksycznymi, przegranymi złamańcami i rób to na co masz ochotę."
Zamiast zaciągnąć Maćka na lekcje utwierdzasz Go w przekonaniu, że robi dobrze i życzysz mu "przyjemności w procesie nauczania siebie i partnerek"
Żałosne i niebezpieczne. Jak tak dalej będzie brnął bezkrytycznie w samoakceptację to - przerysowując - niedługo zacznie uczyć partnerki śpiewać altem i robić fiflaki! Bo przecież wolno mu widzieć tango w jego autorski sposób!!
Użyj mózgu, facet!

"prosze o nastepne glosy (nawet te krytyczne) gdyz chce by moje tango bylo lepsze dla mam nadzieje pozytku nas wszystkich tanczacych"
Inaczej nigdy nie poświęciłbym czasu na pisanie powyższego elaboratu. To mój pierwszy wpis na HP (a może drugi??) i byłoby mi miło gdybyś coś z niego wyniósł dla dobra nas wszystkich.

Pozdrawiam!

nikt
IP: 94.75.67.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 17:21:12
"broniac innego "mlodego" pasjonata tanga"
Ten "młody pasjonat tanga" to Twoje alter ego. Czy prowadzicie auto po autostradzie na wstecznym bo jesteście "indywidualistami"? Czy jeździcie po mieście wężykiem, bo to uważacie za piękne? Tango jest tańcem socjalnym, społecznym. Tu nawiązujesz interakcje!!! Jeśli chcesz być w tańcu wolny, proponuję butho - ono gwarantuję całkowitą wolność. W tangu zaś, SĄ ZASADY!!

"moja pasja jest taniec, tango, jego popularyzacja oraz jego doskonalenie w sobie oraz nauka tych osob ktore chca sie odemnie uczyc"
Drogi Maćku (zresztą tyczy się to także "innego młodego pasjonata";) żeby być artystą, mieć własną wizję, byś nauczycielem trzeba mieć warsztat!!!!!!! Tyczy się to każdej dziedziny, tanga też.

"szarpie dziewczynami na parkiecie ... zgadzam sie mam taka partnerke z ktora robie to za jej wzajemna zgoda i aprobata - uczymy sie razem tanga"
To zdanie, to oksymoron - zawiera sprzeczność wewnętrzną. Szarpanie-znak nierówności-tango...

"latwo jest rzucic ocene ze jest sie zawalidroga ... nie podajac wskazowki jak ja nie byc"
Macieeeek!!! A może jednak lekcje dla początkujących?

"moja droga jest droga indywidualna"
Najwyraźniej... Niestety nikomu to nie służy...

"chce sie uczyc i to robie ale jest to podyktowane podszeptem intuicji"
Cieszę się i gratuluję że jesteś świadom tej kuli u nogi, która nie pozwala Ci się nijak rozwinąć. Teraz znając przyczynę, możesz się śmiało rozwiązać problem - lekcje dla początkujących :)

"jestem w środowisku prawie 3 lata i milo mi ze ktos mnie w nim zauwaza"
Nie martw się, cały czas byłeś zauważany...

Fanka pisze: "Nawet jak krytykuje to nie ze złośliwości ale z chęci przekazania swej wiedzy. Nie tylko o tańcu"
Wiedzy?? raczej z kompleksów...

CDN

nikt
IP: 94.75.67.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 17:20:45
Żaaaaaadko bywam w ZM ale za każdym razem kiedy Cię widzę - nauczasz. To by znaczyło, że tańczysz z partnerkami daleko gorzej tańczącymi niż Ty, bo przecież osób na wyższym poziomie się nie naucza. Proponuję zatem, żebyś tańczył z partnerkami, które są na Twoim poziomie i wobec których nie będziesz zmuszony perorować a będziesz mógł oddać się swojej "pasji" - tangu (?).

Ludzie uczą się tanga w różnych szkołach, u różnych nauczycieli, z których każdy tańczy inaczej. Jednak jest pewna płaszczyzna wspólna, dzięki której na milondze ludzie się wzajemnie nie nauczają przed tańcem, tylko - mimo różnych źródeł nauki - tańczą ze sobą. Trybiki się zazębiają nawet jak dwie osoby tańczą pierwszy raz.
Boję się, że sytuacja z Tobą wygląda tak, że nie mając podstaw, po prostu musisz nagiąć partnerkę do swojego tańca (?). A ponieważ robisz to z miną mentora i na swoje ofiary wybierasz nic nie wiedzące początkujące, robisz im bardzo, bardzo dużą krzywdę, o czym świadczą wypowiedzi dziewczyn na HP, które nieomal mdleją pisząc o Tobie. Niestety nigdy nie widziałem Cię tańczącego (?) z partnerką na choćby średniozaawansowanym poziomie... Dlatego wypowiedzi pań, które Cię bronią i się Tobą zachwycają są mocno, mocno na wyrost... Podejrzewa, że one nigdy nie tańczyły z dobrym partnerem, skąd zatem mają mieć punkt odniesienia??

"tango jest moja pasja i tancze je z pelnym oddaniem"
Drogi Maćku, póki co, nie tańczysz; przemieszczasz się po parkiecie. I nie mów o pełnym oddaniu i pasji, bo gdyby tak było zgłębiałbyś arkana swojego hobby a nie tworzył własne jego wizje. I tu proszę przyszłych recenzentów mojego postu o właściwe zrozumienie o czym piszę - nie ma nic piękniejszego w tworzeniu własnego, niepowtarzalnego stylu ale na pewnym (dość wysokim) poziomie zaawansowania. Pisząc o "wizjach Maćka" mam na myśli robienie czegoś co kompletnie nie ma nic wspólnego z jakkolwiek zdefiniowanym tangiem.

CDN

nikt
IP: 94.75.67.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 17:18:04
Wpis Leny chyba nie niesie w sobie rewelacji. Maciek W Bydgoszczy awansował na półboga... Trabant w Kambodży też budziłby ogólny podziw. Najpierw jedziecie po nieszczęsnym Maćku jak po łysej kobyle, potem peany na jego cześć. Proponuję uspokoić emocje. Nie ma sensu krytykować ani się naśmiewać, bo
- nie każdy na milondze musi tańczyć tango,
- nie każdy musi przestrzegać reguł ogólnie przyjętych, choć jak się okazuje nie ogólnie znanych (po 3 latach - sic!) (Z wypowiedzi Maćka 27 grudnia 2008 16:44:50)
- nie dla każdego musi być ważna aparycja
- nie każdy musi się uczyć tańczyć
- każdy ma prawo myśleć, że jest artystą

Jednak z drugiej strony z całą pewnością Maciej nie powinien być obiektem zachwytu.
- Jeśli po 3 latach Maciek nie zna zasad panujących na milondze i jest zaskoczony, że zewnętrzny pas jast dla par tańczących, to jest to zwykłe ignoranctwo i brak szacunku dla środowiska, w którym się przebywa.
- Wstrzemięźliwość w pobieraniu lekcji nie czyni z Maćka bohatera i wyzwolonego indywidualisty lecz wyniosłego i zadufanego w sobie filuta, który nieporadnie przemieszczając się po parkiecie toczy nierówne zapasy nie tylko z nieszczęsną partnerką ale też z samym sobą. Nie mając bowiem w ciele (ani w głowie) rudymentów prowadzenia w tangu, zwyczajnie nie może być inaczej!
- A bałamucenie i robienie wody z mózgu początkującym paniom jest po prostu skandaliczne.


Maciek pisze:
"bardzo biore sobie do serca slowa by nie uczyc partnerek na milongach ... to zmotywowalo mnie by ewentualne uwagi i wskazowki przekazywac partnerkom wylacznie tancem"
Drogi Maćku, po pierwsze obawiam się, że na Twoim poziomie nie powinieneś przekazywać partnerkom żadnych uwag ani wskazówek...

Po drugie, ponieważ uczysz się o tangu z HP ("wiele ucza o tangu o jego etykiecie"-27 grudnia 2008 16:44:50), podpowiem Ci, że milonga W OGÓLE nie jest miejscem przekazywania wiedzy!!

CDN

Jakie kłucić
IP: 83.6.171.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 17:12:07
Jak nie ma ciekawych tematów to są głupawkowe dyskusje o pietruszce.A jak się spyta na milondze młodego o cokolwiek to często wszystko dla niego nowe,nawet to co powinien wiedzieć już po 3 miesięcznym kursie,a widzi go się dwa albo :? trzy lata.Panowie czy tak też jest z młodymi tancerkami?
Na przykład początkujący "roczni"lub "dwuletni" nie prowadzą torsem tylko rękami jednocześnie krępując moje plecy w wymyślnym nelsonie,całkiem uniemożliwiajacym taniec.Czy na lekcjach pokazują tylko żelazną ramę :-D Przecież nie mogę zwracać uwagi w tańcu,bo będzie mnie boleć siedzenie od czekania całą milongę:-/ to jest dla mnie problem.I co mam nie pisać o tym?To co mam w takim razie zrobić.
Na hp można chyba podyskutować co można poprawić,a nie pisze się o "tangu warszawskim"i nic nie robi się aby je poprawić.Przynajmniej teoretycznie będzie wiadomo co i jak.Przy róznicy zdań jak być powinno autorytety hpowe są tak autorytatywne,że ich opinii nikt nie podważa.

kapelusz
IP: 83.6.171.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 16:36:56
na milondze jest tolerowany, jako że w historii tanga był stosowany jako element charakterystyczny dla mucho.

X
IP: 194.29.137.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 16:07:29
Aaaa i jeszcze jedno... Jak będę już tańczył 10 lat to mam nadzieję, że będziecie na mnie mówić początkujący :). Co to zresztą za różnica? Początkujący, średnioniezaawansowany, pokraka, łamaga, zaawansowany, lewy, prawy. Chodzim tańczyć czy pokazywać jakie to my zaawansowane jesteśmy? :)
Sory, złapała mnie przy narodzinach niewyleczalna choroba zwana głupawką :-P

X
IP: 194.29.137.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 15:44:57
Już mi się tu przestać kłucić się i to natychmiast się już się natychmiast już, bo długą i brzydką kanapką postraszę :-P . Yyyy ... kurde, no. Znowu się zaśliniłem O_o.
Pozdrawiam.
Młody zgred :D

bo
IP: 94.40.86.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 15:25:21
jesteś początkujący bo nie jeździsz na milongi do Szczecina :diabel:

koleżanka z Bydgoszczy
IP: 195.8.101.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 15:19:17
nie znam tej Pani, ale jest zaawansowana (i w tym przypadku to jest komplement). Świadczy o tym Jej postawa - to klasa sama w sobie, bronić tutaj i to nie anonimowo. Ktoś słusznie pisał, że chodzi nie o kroki, figury itp.

do ja
IP: 80.55.8.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 15:10:29
dlatego że jesteś przewrażliwiony?

ja
IP: 83.5.196.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 14:57:56
2 lata tańczę w Warszawie i jestem początkujący to dlaczego Lena z Bydgozczy ma być już zawansowana?

a nie - nie,
IP: 83.5.202.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 14:35:13
właśnie wpis Leny rewelacyjny, odkrywczy, rewolucyjny :D. Bo M. był przez ostatnie 2 lata ( dla wielu ) znany tylko z tego, że można go bezkarnie zaczepiać na hp, i obgadywać w salonowych plotkach. Przypadkiem kogoś, kto się juz niczego i nigdy nie nauczy ( ale lubi nauczać innych ), i to był jedyny powód do kpin, żarcików. A tu proszę, dla wielu szok, okazuje się, że M jest taką samą cześcią tanga jak my wszyscy. Nie nie tylko poczatkujacy traktują go normalnie. Wiemy o innych tylko tyle ile chcemy o nich wiedzieć.

re: pytanie (o kapelusz)
IP: 195.8.101.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 13:06:23
to niby stylowe ma być :-P pewnie macho czy gaucho albo inny -cho. Mnie się nie zdarzyło, ja bym mu go zdjęła (znaczy ten kapelusz) :-D

Bal na czerwono, znalazłam
IP: 195.8.101.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 13:01:32
No to niech żyje bal!

Lena • http://B.
IP: 87.205.72.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 12:37:44
No to się dowiedziałam :D. Dziękuję za słowa otuchy, zawsze z pozytywnie zakręconymi trzymam, o frustratach i nieudacznikach dawno temu informacje przyswoiłam. W tangu jednak spotykam wyjątkowych ludzi, chociaż z Polski, to miłych, serdecznych, uczynnych, cała lista, mam wymieniać? Pozdrawiam serdecznie Anonimowego Pocieszyciela (lub pocieszycielkę...)

pytanie
IP: 94.40.86.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 12:26:06
Dlaczego niektórzy partnerzy tak lubią tanczyć w kapeluszu na milondze? Przecież to ani wygodne - dla nich a tym bardziej dla partnerki ani stosowne. Może nie wszyscy wiedzą ale mężczyzna powinien zawsze zdjąc kapelusz po wejściu do pomieszczenia.

regula
IP: 83.29.37.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 12:13:17
Lena, generalnie polska regula jest ze jak sie powie/zrobi cos pozytywnego to albo Cie zjada albo (w najlepszym przypadku) ziignoruja. Niestety tangowe srodowisko odzwierciedla ta regule, jest w nim duzo frustatow i nieudacznikow zyciowych; najwazniejsze abys potrafila odroznic ich od ludzi pozytywnych (jak ten gosc w mercedesie ktory cieszy sie sukcesem u innych a nie rozjedzie Cie na pasach z zazdrosci) i trzymaj sie ludzi pozytywnych. Frustratom i nieudacznikom mowimy adios bambino! Organizuj srodowisko w Bydgoszczy, czerp z tego przyjemnosc ze cos fajnego wyrasta a bedziesz miec uznanie i poparcie u prawdziwych ludzi!

Lena
IP: 87.205.72.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 12:02:37
W kwietniu 2 lata minie jak tańczymy, jeździmy na milongi od Szczecina przez 3miasto po Wrocław. Czułam się w obowiązku wyjaśnić. I zapraszam do Bydgoszczy na milongi, a szczególnie na czarno-czerwony bal tangowy, link do nas blautango ujawnia :D

Hey
IP: 83.31.165.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 11:48:13
Nic nowego nie dodałaś bo Macieja ceni część początkujących

AntyTango
IP: 192.156.102.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 11:41:41
DNFTT Do Not Feed the Trolls (newsgroups; don't respond to provocation; flamers)
Lena Na tym forum nie zajmujemy sie juz zadnym el Trolls, Pozostawiamy ich samym sobie

Lena • lenasan@wp.pl • Bydgoszcz
IP: 87.205.72.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 11:25:36
Czytam, czytam... uśmiałam się nieco, szczególnie czytając rewelacje na temat Macieja (el professore).
Poznałam Macieja rok temu na sylwestrowej milondze, świetnie się dogadaliśmy w tangu, wyszliśmy jako ostatni. Postanowiłam zaprosić go na Dni Tanga do Bydgoszczy, bo u nas początki, tangueros jak na lekarstwo, miał wzmocnić posiłki ;). Dziewczyny zachwycone, dziękowały za 'zagraniczny prezent' (że niby zza granicy województwa..) w ich opinii taniec Macieja jest niezwykły, bo delikatny, sensytywny, sam partner jest szarmancki i czarujący. Towarzyszył mi przez 3 milongi. Na pierwszej z nich osoby z widowni oceniły nasze tango jako "prawdziwe, urzekające, porywające", jedna kobieta powiedziała, że podobało się jej bardziej od występu pary nauczycielskiej. Na drugi dzień, gdy szliśmy ulicą w południe, podjechał do nas czerwony mercedes kabrio, wychylił się z niego zażywny jegomość i gratulował nam tanga! Dla mnie i tak najważniejsze jest to, co dzieje się wewnątrz, a nie na pokaz. Przecież tango na pokaz nie jest. ...Intymność na pokaz nie jest. Jak się komu nie podoba, proszę odwrócić wzrok. A tak poza tangiem, życzę wszystkim takiego przyjaciela/kumpla jakim jest Maciej. Pozdrawiam serdecznie, Lena Cholewińska

no wlasnie
IP: 83.31.165.XXX • Data: Czwartek, 08 stycznia 2009 11:05:05
hp nie jest wcale fe.przykladowo okreslenie stare zgredy :) bardzo panuje do tanga :szok: jak mozna tanczyc tak piekny taniec myslac o ludziach obok stare zgredy.pomylka.ludzie pomyslcie o muzyce.o tang,a nie o figurach.tango to nie figury.tanczymy proste chodzenie i obroty,a bardziej skomplikowane kroki pojawia sie na milondze same w naturalny sposob,a nie na sile jako cel sam w sobie.

psychicznym
IP: 79.185.100.XXX • Data: Środa, 07 stycznia 2009 18:28:41
zgredem, szybkie przejście a nie modlenie się nad kanapką, żartuje:)

X
IP: 194.29.137.XXX • Data: Środa, 07 stycznia 2009 14:11:20
W takim razie ja jestem młodym zgredem, który robi kanapkę :-P

kanapke
IP: 79.185.100.XXX • Data: Środa, 07 stycznia 2009 13:37:18
robią stare zgredy.

:diabel:
IP: 83.24.83.XXX • Data: Środa, 07 stycznia 2009 09:34:30
wszyscy czekaja na sensacje i ploteczki ale samemu pisze sie malo i niechetnie za to pomarudzic ze hp jest fe to lubimy czemu nie :diabel:

re:?
IP: 89.171.134.XXX • Data: Środa, 07 stycznia 2009 08:36:40
organizator jest z katowic :)

jednego polskiego,
IP: 83.6.8.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 22:37:24
i sporej liczby argentyńskich. Chciałam tylko wiedzieć, ale trudno. I partnerka nie wyciera bucik o nogawkę, i co to jest "kombinacja"? Kanapki? Catering? Dobre, uśmiałam się, dzięki :-P

?
IP: 79.185.84.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 21:48:32
organizator?

re: warsztaty • kraków
IP: 89.171.134.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 20:24:35
Analia i Marcelo to jedni z najlepszych nauczycieli z jakimi miałem do czynienia i na pewno będę na tych warsztatach, więc jeśli nie znasz tych nauczycieli to serdecznie polecam, na pewno będziesz zadowolony/a. Sam oczywiście też ostrze sobie pazurki na Godoya

e tam
IP: 79.185.84.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 19:54:43
kanpaki to w barze.

pierwszy
IP: 83.5.197.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 16:48:51
nauczyciel zawsze jest wspaniały :D. Później każdy następny jeszcze wspanialszy. a na końcu okazuje się, że lepsi argentyńczycy. Potem wchodzimy kolejny raz na parkiet, żeby po raz 10008678 powtórzyć najwygodniejszą dla nas ( jednak )kombinację: 5 x ocho - długie stop - partnerka wyciera nóżkę o nasza nogawkę - stop-3 x ocho - stop - do kanapki - długie stop - i ruuuuszamy do przodu.

dobra,
IP: 195.8.101.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 15:43:55
kto wychodzi ze skory by zadowolic kursantow? Ja nie wiem, a to bedzie pozytywna informacja, wiec na hp moze byc. Uczylam sie tylko u jednego polskiego nauczyciela, a ten jest wspanialy

Berta
IP: 79.190.102.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 14:25:30
Chowanie po katach. Nie jest to najszczesliwsze okreslenie na tych nauczycieli, ktorzy nie wykazuja na zajeciach zbytniej inicjatywy. A pod tym wzgledem dziela sie oni bardzo. Na jednym krancu para Paludi, chichoczaca na boku, kiedy juz przestanie pokazywac na srodku, za nimi Pablo i Noelia, ktorzy swa wielkosc poczuli zanim jeszcze osiagneli wiek dojrzaly (niczego nie ujmujujac ich talentowi) Na drugim biegunie jest np. Herrera ze swoja wrodzona zyczliwoscia dla drugiego czlowieka, nie nadymana, prawdziwa gwiazda tangowej estrady, ktora nie da nikomu poczuc sie gorszym, czy zaniedbanym. Dwa lata temu Osky dwoil sie i troil na zajeciach i myslalam, ze to taki wlasnie typ, ale w zeszlym roku pokazal, ze stopien checi zalezy od zwyklej relacji podazy do popytu. Tym ostatnim, zwlaszcza w nadmiarze, mozna zepsuc nawet malo proznego czlowieka.
Choc pytanie o chowanie sie po katach jest obcesowe, dotyka jednego z najwazniejszych tematow odnosnie warsztatow czy lekcji. Bo poza tym, czy nauczyciel UMIE uczyc, najwazniejsze jest, czy mu sie CHCE. Jesli juz wydajemy pieniadze, oczekujemy PRZYNAJMNIEJ uwagi nauczyciela.
Na naszym krajowym podworku tez mamy pod tym wzgledem roznych nauczycieli. Z wiadomych powodow nie bedziemy operowac nazwiskami, bo jest to tajemnica poliszynela, kto u nas ze skory wychodzi, zeby zadowolic kursantow, a kto najzwyczajniej w swiecie odpuszcza (sa i glosy, ze olewa).
Mam oczywiscie nadzieje, ze rozpoczecie tego watku nie da pozywki dla HPoeskich pieniaczy, tylko dotrze do nauczycieli w formie uswiadomienia (pojedynczym wpisem lub nawet cala dyskusja), jakie kryteria oprocz merytorycznej wiedzy i doswiadczenia przyklada do swoich wyborow tangowy Kowalski.

Programming by KESS
 
 
  statystyka