Główna
Lekcje
Milongi O nas
Ciekawostki
Hydepark
Subskrypcja
Linki
Kontakt
 
 
 
   
 

Na Hyde Parku piszemy tylko o tangu. Wpisy nie na temat, niekulturalne, powtarzające się, reklamy itp. będą usuwane.

 
   
 
     
  Hyde Park
Księga gości v0.3 - © 2005 by KESS

wpisów: 3209 na 65 stronach
<<< poprzednia -   48  49  50  51  52  53  54  55  56  57  58   - następna >>>

to raczej
IP: 79.185.77.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 14:24:03
olewaj±ce podej¶cie, pokazac i na papierosa, a 1 uczeñ zajmie po³owê czasu lekcji, jakaj±c siê/

smerf
IP: 62.111.134.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 13:35:42
Po katach moze nikt sie nie chowa (jesli pominac boska Geraldine i Paludiego). Ale sporo nauczycieli, zwlaszcza tych bardziej tradycyjnych, ma taki zwyczaj, ze sami nie podchodza, zeby cos poprawic. Natomiast chetnie udzielaja wyjasnien i sluza pomoca, jesli ktos do nich podejdzie i o to poprosi. Taki obyczaj. Dla niesmialych wkurzajacy.

pytanie
IP: 195.8.101.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 12:02:00
Sa nauczyciele, ktorzy chowaja sie po katach? Ktos tak tu napisal, ciekawe czy ktokolwiek moze sobie dzis jeszcze na to pozwolic (na katy). Mnie sie nigdy nie zdarzylo. Konkrety poprosze jesli sa.

Herrera i Godoy
IP: 195.8.101.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 11:56:46
Maestros, w ka¿dym calu. Ucz± znakomicie. Herrera techniki, jest bardzo stylowy, elegancki, dok³adny. A Silvana bajeczna. Profesjonalne show, scena, perfekcja. Godoy i Cecilia to muzyka (melodia), technika w ma³ym palcu, podchodzi i od razu wie co jest nie tak. Dla wymagaj±cych, nieszablonowych i chêtnych co¶ zmieniæ. Zajêcia to tangowa uczta. Pokaz na youtube bardzo fajny, ale na ¿ywo to ju¿ duende, a oni sami ¶wietnie siê bawi±. Dziêkujemy za takich nauczycieli :) fajnie ich mieæ w Polsce.

Berta
IP: 79.190.102.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 10:46:48
Herrera uczy bardzo dobrze. Przez ca³e zajêcia bazuje na jednej sekwencji lub figurze. Szlifuje j± do oporu z ka¿d± par±. Wielokrotnie pokazuje na ¶rodku. Mo¿na nagrywaæ. Podchodzi do ka¿dej pary sam, bez proszenia. Ostatnio w Polsce by³ z Tamar±. która te¿ bardzo aktywnie poprawia³a b³êdy. Obecnej partnerki nie znam z zajêæ. Jedyna rzecz, jaka mi przeszkadza³a u Herrery by³a jego zbytnia ³askawo¶æ. Podchodzi³, obserwowa³ i wo³a³ entuzjastycznie yeeees! chocia¿ czu³am, ¿e jednak mo¿na by by³o co¶ poprawiæ.

Herrera
IP: 94.40.86.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 10:13:49
Czy ktos moglby napisac jak uczy Herrera? Figury czy technika? Podchodzi do par czy chowa sie po katach? :-)

albo
IP: 79.190.102.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 09:56:52
Esteban Cortez & Evelyn Rivera w maju...

re: warsztaty
IP: 94.40.86.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 09:53:47
jesli chodzi o mnie to wybralbym zamiast ponizszych par - Herrere i/lub Godoya

Warsztaty
IP: 89.191.147.XXX • Data: Wtorek, 06 stycznia 2009 09:29:41
Hugo Gato Valdez & Andrea Monti czy Analia Vega & Marcelo Varela? Któr± parê by¶cie wybrali?

X
IP: 194.29.137.XXX • Data: Poniedziałek, 05 stycznia 2009 23:17:27
Nie wydaje Wam siê, ¿e ostatnio smerfy przeginaj±? Gdziesz to tyle gumijagód zajadaæ z kubusiowego dzbanuszka, a potem kitraæ siê w budzie Reksia? To¿ to w g³owie siê nie mie¶ci. Chyba wy¶lê tam zaraz misia Koralgola, ¿eby porz±dek zrobi³.

Nie, nie chcia³em byæ zabawny :P.

zyga • wa-wa
IP: 83.6.223.XXX • Data: Poniedziałek, 05 stycznia 2009 22:39:51
El profesore i Sikora kontra reszta ¶wiata. te wpisy staja siê nudne.Dajcie jaki¶ ciekawy temat na tapetê

E Profesor
IP: 62.121.71.XXX • Data: Poniedziałek, 05 stycznia 2009 09:14:04
DNFTT
:-)

sio
IP: 83.5.196.XXX • Data: Niedziela, 04 stycznia 2009 22:56:55
sio do szkoły

E. Prof
IP: 83.28.43.XXX • Data: Niedziela, 04 stycznia 2009 20:28:33
Prawda jest taka, że każdy jest dorosły i swój rozum ma. Jeśli komuś dobrze się z kimś tańczy i sam widzi, że na tym korzysta nie tracąc lub tracąc niewiele, a jeszcze do tego sprawdzi to z innymi partnerami i okaże się, że jest wszystko jak najbardziej ok - to co tutaj jeszcze roztrząsać? Przecież to wybór bardzo indywidualny.
Maciej ma talent i kocha tango. Ma też o nim jakieś pojęcie i nigdy nie twierdził, że jest w tej dziedzinie autorytetem.
Pozostaje pytanie, dlaczego wiele osób go atakuje, w dodatku anonimowo. Jeśli mają jakieś zastrzeżenia i to jak widać od dawna, to chyba także już dawno powinni mu zwrócić uwagę co im się nie podoba. Przecież w ten sposób także się uczymy. Nikt nie jest alfą i omegą. Czasami nawet nie dostrzega się, że robi coś źle albo też niezgodnie z oczekiwaniami innych. Chociaż czasami błędne są także oczekiwania innych. Czasami nie są to błędy ale błędne pojmowanie przez ogół celu postępowania jednostki - takie swoiste równanie.
A Maciej indywidualnością jest. Czy dlatego jest gorszy od Was?

Ania
IP: 83.24.238.XXX • Data: Niedziela, 04 stycznia 2009 03:58:34
Chciałam się wypowiedzieć w sprawie, która mnie dotyczy. Przy okazji dyskusji w temacie El Prof. ktoś wypowiedział się o partnerkach, które z nim tańczą, sprowadzając je do jednego zbioru, w którym każdej jednostce przypisuje się te same cechy. Jak często proporcjonalnie do malenia wiedzy na jakiś temat rośnie skłonność do łatwego wydawania osądów. Według tych sądów nikt by ze mną nie tańczył i nie miałabym żadnego doświadczenia czy nawet rozumu by móc cokolwiek samemu oceniać a przede wszystkim uczenie się czegokolwiek od Macieja byłoby dla mnie szkodliwe i to samo dotyczyłoby wszystkich partnerek tańczących z nim. Czy to poważny osąd i naprawdę muszę to wykładać? Wiem, że sednem jest oczywiście próba tłumaczenia jakoś faktu, że partnerki chcą tańczyć z kimś kto komuś zastępował na milondze drogę - tak jakby jedno miało coś z drugim wspólnego, ale w myśl zasady, że każdy pijak to złodziej - reszta rzeczywistości musi się gładko dopasować i tylko to, że z partnerkami M jest coś nie tak można wyjaśnić to, że z nim tańczą. A to nie jest takie proste, uczyło mnie po trochu kilka osób i mogłam się rozeznać w różnych metodach, a zamiast wyrządzonych mi szkód od tańczenia z M, czuję tylko, że coraz lepiej mi się tańczy z innymi partnerami i słyszę więcej pochwał a to, że dla kogoś z boku coś może wydawać się niezrozumiałe to nie powód by brak danych do wydania sądu uzupełniać wyobraźnią. Ocenianie tego co ma on do przekazania na podstawie zasłyszanych przypadkiem uwag nie jest wystarczającym materiałem do tego. Niezależnie od opinii na temat zachowań na milongach, temat korzyści dla partnerek, które czegoś nauczył M i ich samych należy oddzielić a nie upraszczać wszystko wedle swoich życzeń bo tak się składa, że każda uwaga, którą dostałam od niego przyniosła dla mnie pozytywny skutek i cieszę się, że mimo szykan, na jakie się tym naraził, decydował się właśnie na taki sposób dzielenia się i opinie, jakoby to było szkodliwe są już naciągane.

nie nie
IP: 79.185.116.XXX • Data: Sobota, 03 stycznia 2009 13:30:14
chodziło o tango i tango nuevo:),różnice i odwieczny problem:)

dzięki Duchu :)
IP: 83.6.12.XXX • Data: Sobota, 03 stycznia 2009 12:20:22
przepraszam, www.tangofusion.it

do lola lu
IP: 83.31.175.XXX • Data: Sobota, 03 stycznia 2009 10:38:28
nie bardzo wiem lola lu, czy chodziło ci o to, ze bar i jedna z dużych sal sa oddalone od sali tanecznej, ale wlasciciele na pewno zainstaluja system glośnikow we wszystkich salach, tak że tango będzie tam wszędzie.
poza tym dowiedzialem sie od dik, że milongi będa tam na pewno, oraz że w sali tanecznej będa miejsca do siedzenia.
prostopadle do sali tanecznej znajduje sie spora sala (około 50 m). uklad ten jest identyczny do znanej milongi "porteńo y bailarin", gdzie przez to milongi różnia sie zdecydowanie od innych.
milongi w "argentino" można zorganizować podobnie jak tam.

LolaLu
IP: 79.185.77.XXX • Data: Sobota, 03 stycznia 2009 09:52:19
Po czym poznamy, że grają tango argentiiiino? wspinając się po schodach do baru?
Po czym poznamy, że tańczą tango ?
Czy bez muzyki poznamy tango taniec? muzyki bez muzyki już raczej nie.

ostrożnie
IP: 83.5.166.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 21:36:21
z ta ostrożnością. Ja w tamtym wpisie nie widze niczego "nie na miejscu". Wyrażał sympatię do organizatorów Argentiny i nic wiecej. :szok:

do ostrożnie
IP: 83.31.174.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 20:01:42
uwagi o "borykaniu się z czymś tam właścicieli" są nie na miejscu. sam widziałem właściciela, który montował umywalkę o 22.15 w sylwestra , abyśmy mieli gdzie umyć ręce.
lokal jest duży, dwie sale po około sto metrów, jedna pięćdziesiąt + sala barowa, podłogi pokryte nową klepką dębową, toalety eleganckimi płytkami polerowanymi, nowe wyposażenie kuchni .
właściciele na pewno robią co mogą, by szybko otworzyć.
termin w lutym wydaje się realny, ale jakość wykonywanych robót może to utrudnić.
nie wiem czy będą tam milongi, ale byłoby bardzo miło.

duch
IP: 82.160.139.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 19:44:05
Bellaria-Igea Marina

duch
IP: 82.160.139.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 19:43:59
Bellaria-Igea Marina

gdzie?
IP: 10.5.7.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 19:30:45
w jakim mieście we Włoszech był taki super Sylwester? Jakiś link do strony?

a we Włoszech było tak...
IP: 83.24.106.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 18:48:53
tańczył Roberto Herrera z fantastyczną Silvaną Capra. Jest rewelacyjna, piękna to mało powiedziane i bardzo sympatyczna. Malambo było też i towarzystwo odjechało ;) Tancerze z całych Włoch, dużo też nauczycieli na milongach, więc tańczyło się super.
Warsztaty przez 5 dni, od rana do wieczora, przy pakiecie all inclusive z hotelem, jedzeniem, milongami i kolacją sylwestrową, można było wchodzić na wszystkie zajęcia. Był i Osvaldo Zotto - fakt, klasa najwyższa. Natomiast bajecznie zachwycające pokazy dali i podobno świetnie też uczyli Leandro Gomez i Julia Hiriart Urruty oraz Leo Calvelli i Eugenia Usandivaras. Obecne już u nas wcześniej pary Jose i Virginia, Matteo i Patricia. Nie dało się niestety chodzić na wszystko, bo stopy...
Na sylwestrowej milondze było ponad tysiąc osób - hm fajny festiwal, zrobiony z dużym rozmachem. Jak na pierwszy raz, świetnie im to wyszło. Pewnie dla samego Roberto i Silvany warto, a jeszcze te pozostałe 15 par maestros... Na milongach muzyka dobrze przemyślana, tandy przez dj'ów zapowiadane, było też trochę salsy i podobnych rytmów, szczególnie w Sylwestra. Trochę nieskromnie powiem i przepraszam za to - ale nie mamy się czego wstydzić i chociaż tylko jedna osoba z Polski, byłam bardzo dumna, dziękując w duchu tym, którzy uczyli i uczą mnie tańczyć.
Pozdrawiam ciepło, życzę pięknych milong i wszystkiego naj w Nowym Roku :)

ostrożnie z prognozą
IP: 79.190.102.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 13:13:36
bo terminów otwarcia było juz kilka. Oczywiście czekamy z niecierpliwością, bo takiego miejsca jeszcze nie mamy. I trzymamy kciuki za sympatycznych właścicieli, którzy najpewniej z czymś tam się borykają, skoro nie udało się otworzyć w tamtym roku. Na pocieszenie wiadomo, że z frekwencją nie będa mieli problemów

W restauracj Argentina
IP: 83.31.174.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 12:54:29
są 4 przyjemne sale.Cały lokal jest wyłozony wysokiej jakości materiałami.Wspaniale że ten lokal ma związek z Argentyną.Idealnie nadaje się na milongi,jeśli się tam będą odbywały.Otwarcie restauracji podobno pod koniec stycznia.Widać że prace wykończeniowe są na ukończeniu,a sam szef montował urządzenia jeszcze 31 grudnia o 21.

nie tańczy
IP: 79.190.102.XXX • Data: Piątek, 02 stycznia 2009 12:36:26
popija mate na boku....

jak
IP: 79.185.90.XXX • Data: Czwartek, 01 stycznia 2009 20:32:27
Ch tanczy na milondze? spokojnie? blisko?

Czy
IP: 83.5.180.XXX • Data: Czwartek, 01 stycznia 2009 17:25:16
na naszych Sylwestrach były pokazy

Mikołaj • barbus@post.pl • Warszawa
IP: 195.242.255.XXX • Data: Czwartek, 01 stycznia 2009 15:57:48
XI tangomagia Amsterdam cd 3
miejsca, komentarze subiektywne i osobiste doświadczenia:

(4) 29.12 Salon Hotel Arena/club TONIGHT &#8211; najbardziej zatłoczona milonga. Mały i bardzo nierówny drewniany parkiet.. Skrajny tłok miał pozytywne efekty, tańczyli naprawdę Ci którzy wierzyli że poradzą sobie plus to że zdecydowanie nie dało się czasem nawet obrotu zrobić i wszyscy widzieli że żadna przestrzenna figura nie zadziała, stąd tancerze mieli dla siebie sporo szacunku i uważali, znacznie bardziej niż w De Duif. Doświadczenie cenne. Pokaz Ozhan Haraz i Serkan Gokcesu (dwóch mężczyzn) &#8211; niezły, chociaż lepiej ich znający twierdzili, że coś w komunikacji im tego dnia nie działało.
(5) 30.12 Salon De Duif &#8211; noc zamykająca, mniej tłoczno i agresywnie niż drugiego dnia, pokaz dała legenda, czyli Chicho i Juana. Zapierał dech w piersiach. Chicho przypomina mi demona, ma unikalny sposób tańczenia, chyba nie do odtworzenia. Mroczny, pełno energii, jakiejś pierwotnej siły, muzykalność zatrważająco perfekcyjna (tzn ruch bioder Juany był prowadzony w muzyce), inny świat tanga, wciągający i przerażający.
(6) aftermilonga &#8211; mały klub, podłoga słaba (jakieś linoleum), ale atmosfera miła i ciepła. W zasadzie jedyne miejsce gdzie zadziałało cabeceo, partnerki (również te dobre) nie unikały kontaktu, było przyjemnie.

Z Polski było kilka osób, mam nadzieję, że nie obrażą się jak wymienię tych co spotkałem: Agnieszka Maz., Ewa, Marta, Jola, Joanna C., Bartek (x2), Andrzej i Czarek (ale ten z Arabii Saudyjskiej). Niektórzy byli na warsztatach z Chicho, myślę, że warto popytać o ich spostrzeżenia. Dla mnie przyjemnością był kontakt z Nimi i uprzejmości których doświadczyłem (podwiezienie czy rozmowa).

Tangomagia to spory festiwal. Pozwolę sobie dla przykładu wymienić zapamiętane narodowości partnerek, z którymi miałem przyjemność tańczyć: Turczynka, Rosjanki, Belgijka, Hiszpanka, Holenderki, Amerykanka, Kanadyjka, Niemki no i oczywiście Polki.

Mikołaj • barbus@post.pl • Warszawa
IP: 195.242.255.XXX • Data: Czwartek, 01 stycznia 2009 15:28:12
XI tangomagia Amsterdam cd 2
miejsca, komentarze subiektywne i osobiste doświadczenia:
(1) 25.12 salon kompaszaal &#8211; milonga inauguracyjna - dawne magazyny skąd statki wypływały do USA, podłoga: kamienna (śliska), to pierwsza milonga, myślę, że ważna z punktu widzenia poznania partnerów/partnerek i niejako &#8222;zaistnienia&#8221; (co później owocuje). Następne dni były bardzo tłoczne i więcej było przypadkowych partnerów. Ciekawsze partnerki później były mocno selektywne w akceptacji zaproszeń i często odmawiały, chyba że właśnie tańczyły z kimś pierwszego dnia i taniec ten uznały za satysfakcjonujący, albo oczywiście widziały obiektywnie dobrego partnera. Pierwszego dnia mniej było odrzuconych zaproszeń, niejako ludzie chcieli się poznawać pomimo trudnego parkietu. Pokaz dał (o ile pamiętam) Sebastian Arce i Mariana Montes, była też jedna tanda wszystkich maestros.
(2) 26.12 salon De Duif &#8211; dawny kościół, nastrój mocno dekadencki, tzn zostały wszelkie ozdoby kościoła (trochę fresków, rzeźby, ołtarz), dodany pakiet (b. dobry), wysokie wnętrze. Milonga bardzo tłoczna i dosyć agresywna, tzn. było sporo osób które tańczyły przestrzennie figurami co powodowało wiele kolizji i urazów, w rezultacie narastało zniecierpliwienie oraz lekkie przerażenie co lepszych partnerek. Przepraszam, ale nie pamiętam kto dał pokaz (IMHO Mario i Annabella)
(3) 27.12 Salon Beurs van Berlage &#8211; dawna giełda, b. ładna i elegancka milonga, ogromny (1500m2) i świetny parkiet, ogólnie gala, więcej miejsca. Dla mnie trochę trudny był odbiór na żywo grającego zespołu silencio, tzn. grali miło, ale czasami moim zdaniem ich propozycja była bardziej do słuchania niż do tańczenia. Pokaz Claudio i Barbary &#8211; ładny, elegancki, dużo dynamicznych obrotów
cdn

Mikołaj • barbus@post.pl • Warszawa
IP: 195.242.255.XXX • Data: Czwartek, 01 stycznia 2009 15:08:32
Witam i pozdrawiam wszystkich noworocznie. To mój zupełnie pierwszy inauguracyjny wpis na hp, aby uniknąć nieporozumień na teraz i później pozwolę sobie przyjąć zasadę pisania bez anonimów. Ponieważ właśnie wróciliśmy z XI tangomagii z Amsterdamu dla zainteresowanych parę subiektywnych (osobistych i niekoniecznie słusznych) obserwacji i uwag o festiwalu.
termin: 25-30 grudzień
milongi: oficjalne (salon) w godz. 22.00-3.00 popołudniowa 16:00-20.00, after milonga 03.00-08.00 rano
warsztaty: od 11.45 do 17.40 (ok. 1h45m każdy)
koszty (uśrednione): salon ok 30E, warsztaty ok 20E, after milonga 6 E, milonga popołudn za darmo, taxi: min 7.5 E
maestros i warsztaty (nazwiska niektórych mówią same za siebie, przy innych nieśmiało dodałem słówko opisu, * oznacza u kogo byłem na warsztatach):
Sebastian Arce i Mariana Montes
Mariano Chicho Frumboli i Juana Sepulveda
* Mario Consiglieri i Annabella Diaz - Hojman: nowoczesna argentyńska szkoła salon (nacisk na dysocjację, zmienną dynamikę) , doskonała i elegancka technika, bardzo ładny płynny ruch, ogromna muzykalność, osadzenie w ziemi, dużo dobrych emocji w parze, profesjonalne warsztaty (wprowadzenie, aktywna pomoc uczestnikom, podsumowanie, doskonały angielski), gorąco namawiałbym do sprowadzenia tej pary do Polski, myślę, że w odbiorze tak mili jak np. Pablo Rodriguez i Noelia Hurtado
Ozhan Haraz i Serkan Gokcesu - dwóch panów z Turcji, ciekawe zmiany roli prowadzenie podążanie, dobra technika
Claudio Forte i Barbara Carpino
* Sven Froese i Marijke de Vries - Niemiec i Holenderka - b. dobrze prowadzone zajęcia interesujące ze względu na poznanie szkoły niemiecko holenderskiej , chociaż niektóre koncepcje ryzykowne dla mnie - np. przejęcie prowadzenia przez partnerkę
* Eric Jorissen i Komala - prowadzą legendarne El Corte w Nejmegen, niesamowita osobowość i poczucie humoru, warsztaty technicznie proste ale miłe w sposobie prowadzenia, oni naprawdę maja charyzmę.
cdn

milongero
IP: 83.5.180.XXX • Data: Środa, 31 grudnia 2008 18:16:56
wszystkego nalepszego w nowym 2009 roku

Super
IP: 83.5.180.XXX • Data: Środa, 31 grudnia 2008 10:42:15
Faktycznie zapowiada się nieżle.Wygląda,że jest dużo chętnych.Lubię pełny parkiet :)

zdziwiona
IP: 83.5.180.XXX • Data: Środa, 31 grudnia 2008 09:39:02
trzeba sie zglaszac?
w zaproszeniu nie było napisane.

czekamy na premiere filmu • http://film.onet.pl/F,17657,1,72,galeria.html
IP: 79.190.102.XXX • Data: Środa, 31 grudnia 2008 09:35:05
.

jak
IP: 83.5.172.XXX • Data: Wtorek, 30 grudnia 2008 22:45:41
nie obchodzi to pisz w liczbie pojedyńczej, mnie obchodzi :D

Dariusz i Katarzyna Żebrowscy • dariusz_zebrowski@pro.onet.pl • Warszawa
IP: 83.5.130.XXX • Data: Wtorek, 30 grudnia 2008 22:33:45
Szanowni Tangowicze :)

Miło nam słyszeć tak sympatyczne wypowiedzi o sylwestrze w restauracji Argentina :)
Mamy nadzieję, iż mimo, że lokal nie ma jeszcze pełnej funkcjonalności będzie to rzeczywiście udany i niezapomniany Sylwester.

Jednocześnie z przykrością informujemy, że jest to impreza zamknięta (rodzaj prywatki) i tylko osoby które uprzednio zgłosiły swoją chęć przyjścia będą mogły w niej uczestniczyć.

ŻYCZYMY WSZYSTKIM SZAMPAŃSKIEJ ZABAWY I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU.
Kasia i Darek Żebrowscy

co
IP: 79.185.85.XXX • Data: Wtorek, 30 grudnia 2008 22:07:54
nas to obchodzi? nic.

mam
IP: 83.31.176.XXX • Data: Wtorek, 30 grudnia 2008 20:38:41
nadzieję że tak będzie :) jedzenia nie szykuję tylko kupiłem ciastka butelkę wina i szampana i już jestem gotowy

kostka
IP: 78.30.86.XXX • Data: Wtorek, 30 grudnia 2008 19:04:06
do ?

lokalu nie widziałam ale mam przeczucie że to będzie niezapomniany sylwester
w każdym razie już szykuję jedzonko, kreację i .... odmierzam czas :-)

czy dzisiaj jest milonga
IP: 79.190.102.XXX • Data: Wtorek, 30 grudnia 2008 17:10:50
u Artystów?

?
IP: 83.31.176.XXX • Data: Wtorek, 30 grudnia 2008 13:00:02
Jak myślicie czy jutro sylwek za małą kaskę w Argentino jest okazją na miły wieczór?Czy ktoś widział ten lokal?

racja
IP: 79.185.112.XXX • Data: Poniedziałek, 29 grudnia 2008 17:54:48
założ własny blog, tam zainteresowani popiszą. bez blokowania i potknięc nie byłoby tanga, od czegoś należy zacząc. podły świat, oj podły.

dziekuje za bardzo klarowne
IP: 85.222.7.XXX • Data: Poniedziałek, 29 grudnia 2008 17:23:34
wyjasnienie odnosnie zasad tanca w kole i podanie mi bardzo jasnego powodu dlaczego kolega odbiera mnie za zawalidroge

przyznam sie bardzo szczerze ze nie mialem swiadomosci ze blokuje komus tor jazdy

zreszta mi sie to tez czesto przytrafia ze ktos przede mna robi zator - jednakze moim podejsciem bylo zawsze potraktowanie tego jako normalnej sytuacji tangowej gdzie ja musze sie jakos w niej znalezc i wytanczyc moment spietrzenia w miejscu ...

sytuacje takie sa najbardziej powszechne w equilibrum gdzie parkiet jest maly i waski co przy juz ponad 5 parach powoduje nie lada problemy komunikacyjne ...

tomku dziekuje za mile slowo i waleczne staniecie w szranki ....

mysle jednak, ze na trolle najlepsze jest dawanie dobrego przykladu i sprowadzanie dyskusji na merytoryczne tory

nie bylo mi latwo zaczac ta dyskusje pod nazwiskiem gdy zlosliwosc na tym forum tak bezkarnie sie szerzy, jednakze zauwazylem, ze odwaga w ujawnieniu tego kto jest autorem mityguje troche zlosliwcow oraz zacheca do pisania osoby o umiarkowanych lub podobnych pogladach

uwazam ze kazda dyskusja na forum jest wartosciowa jezeli plynie z niej jakis moral dla czytajacych oraz gdy krytykujacy wskazujac palcem na osobe krytykowana przyjmie ogolnie stosowana zasade w kregach gdzie feed back jest norma - ze jednym palcem wskazujemy osobe krytykowana a trzy sa skierowane w naszym kierunku

pozwoli to troche wprowadzic wiecej samokrytycyzmu tym ktorzy wyszlifowali swoje piora w zjadliwej polajance ....

dziekuje za wszelkie glosy ... uwazam ze maja one swoja wartosc i chcialbym wyrazic oczekiwanie, ze bardzo chetnie bede czytal opinie na moj temat lub odpowiadal na ewentualne pytania ... jednakze z zastrzezeniem, ze nie chce zmonopolizowac calego dyskursu na forum

jest wiele innych tematow jak np. milongii przed i sylwestrowe i doznania z tym zwiazane ... zapraszam zainteresowanych tym tematem do podzielenia sie opiniami w tym temacie

pozdrawiam bardzo cieplo

Maciej El

Maciek
IP: 83.28.27.XXX • Data: Poniedziałek, 29 grudnia 2008 16:08:56
Prawda jest jednak naga - tylko przyjaciel potrafi powiedzieć prawdę prosto w oczy i w taki sposób aby była konstruktywna oraz taki aby nie była krzywdząca.
Łatwo jest bowiem krytykować nie ujawniając twarzy - wtedy można pozwolić sobie na więcej bo tylko autor wie, że wstydem powinien spłonąć nie mając odwagi by być sobą i pod własnym imieniem rzucać oskarżenia jak również nie dając też szansy aby oskarżenia odeprzeć i odebrać lekcję jaką się daje oskarżanemu

dżizus
IP: 83.5.153.XXX • Data: Poniedziałek, 29 grudnia 2008 14:14:53
- nie wiem czy się śmiać, czy płakać: przecież te podpisane wpisy maja więcej jadu niz anonimowe [...] :). Zorro tak macha szpadlem, że winni i niewinni padają dookoła jak muchy ;).

do T.S.
IP: 10.5.7.XXX • Data: Poniedziałek, 29 grudnia 2008 14:13:25
ad. 1 Byłem na urlopie.
ad. 2 Forum jest takie jak forumowicze.

Do zapominacie się!
IP: 80.55.8.XXX • Data: Poniedziałek, 29 grudnia 2008 13:59:03
Jeśli jesteś moderatorem, to gdzie byłeś przez cały tydzień, gdy chory złośliwiec pastwił się nad Maćkiem?
Jeśli poczuwałbym się do opieki nad takim forum to zareagowałbym już dawno.
Zresztą masz poziom forum jaki sobie sam wypracowałeś.

Tomek Sikora

Programming by KESS
 
 
  statystyka