Kraków IP: 89.72.58.XXX • Data: Sobota, 16 stycznia 2010 14:27:36
Gdzie są/jest dziś wieczorem milongi/a w Krakowie? Będę wdzięczna za wszelkie informacje (nie wiem czy te na tangowych stronach są aktualne).
Chłodna IP: 213.158.199.XXX • Data: Sobota, 16 stycznia 2010 13:17:45
Kolejna świetna milonga na Chłodnej
a co tam IP: 79.189.9.XXX • Data: Piątek, 15 stycznia 2010 12:21:02
niech sie i argentyczny za diabla przebieraja...
re IP: 89.171.79.XXX • Data: Piątek, 15 stycznia 2010 10:41:31
z tego co widze na blautango Luiza ma warsztaty w Krakowie w dniach 30-31.01.2010
re IP: 89.171.79.XXX • Data: Piątek, 15 stycznia 2010 10:41:23
z tego co widze na blautango Luiza ma warsztaty w Krakowie w dniach 30-31.01.2010
prośba do Luizy IP: 83.12.186.XXX • Data: Piątek, 15 stycznia 2010 10:37:49
Czy jest możlliwość zrobienia milongi 30 stycznia na Miedzianej, jako alternatywę do tej karnawałowej w ZM? Nie wszyscy mają ochotę się przebierać, ale chcieliby potańczyć. Dodatkowo w ten sam weekend będą warsztaty z Argentyńczykiem. Głupio byłoby kazać mu się przebrać za diabła, gdyby chciał potańczyć w sobotę. A my chciałybyśmy, żeby jednak przyszedł na milongę
re: re: czy IP: 85.222.67.XXX • Data: Czwartek, 14 stycznia 2010 20:06:48
Wrzucę na YouTube jak będę miał chwilę czasu
:/ IP: 109.243.174.XXX • Data: Czwartek, 14 stycznia 2010 19:52:23
W stanie na pewno są, ale czy mają na to ochotę?
re re czy IP: 62.181.170.XXX • Data: Czwartek, 14 stycznia 2010 16:50:54
A może organizatorzy są w stanie udostępnić film?
Buenos Tangos IP: 83.31.13.XXX • Data: Czwartek, 14 stycznia 2010 13:38:11
RMF Clacssic, sobota, 17:40
re: czy IP: 89.171.79.XXX • Data: Czwartek, 14 stycznia 2010 12:35:17
zapomnij! kilkanascie osob filmowalo ale jak kazdy polak trzymaja dla siebie
czy IP: 62.181.170.XXX • Data: Czwartek, 14 stycznia 2010 11:53:57
ktoś filmował pokaz jose i viki w cifie?
magda IP: 81.21.198.XXX • Data: Czwartek, 14 stycznia 2010 07:42:08
a o której ta audycja??
Buenos Tangos IP: 213.134.170.XXX • Data: Środa, 13 stycznia 2010 20:23:15
RMF Classic, sobota - audycja z Grzegorzem Frankowskim
Ela • W-wa IP: 83.19.126.XXX • Data: Wtorek, 12 stycznia 2010 13:32:20
Nagranie jest sprzed roku, z Sylwestra w Złotej
co za dyletant IP: 212.160.173.XXX • Data: Wtorek, 12 stycznia 2010 11:50:11
dał tvn informacje o tangu w warszawie? połowa nieaktualna
Migawki ze Złotej Milongi IP: 193.108.194.XXX • Data: Wtorek, 12 stycznia 2010 10:09:38
... słuchajże, wszyscy cie tam pozdrawiajo, nieee...siedziiimyyy
edi nasza IP: 79.189.9.XXX • Data: Poniedziałek, 11 stycznia 2010 13:20:28
jest kochana i w equi panuje mila i zyczliwa atmosfera i jest miejsce dla wszystkich pomimo tak małej przestrzeni..
re: IP: 89.171.79.XXX • Data: Poniedziałek, 11 stycznia 2010 13:01:56
trochę tak i oby tak dalej ale ciagle mozna mowic ze najlepsi tancza na chlodnej i w cifie. Poczatkujacy to w eqilibrium argentinie i sotano. W zlotej jest juz lepiej ale nadal na parkiecie panuje chaos. U potockiego ci ktorym sie zdaje ze tancza nuevo I to jest piekne niech sie dzieje
no i widzisz IP: 83.31.143.XXX • Data: Poniedziałek, 11 stycznia 2010 12:28:43
droga/i "tak"; nasze środowisko współpracuje lepiej niż sądzisz. W zasadzie to nie szkoły, nauczyciele czy miejsca rywalizują ze soba (a nawet jeśli, to jest to tzw zdrowa rywalizacja; poprzez atrakcyjność oferty) - najczęściej to osoby zupełnie z żadną szkołą juz nie związane mają jakieś urojenia dotyczące podziału na frakcje . Owszem, było tak kiedyś - mówiło się (no i niestety widziało), że "lepsi" chodza tu, gorsi "tam". To już historia. Tańczy wiele osób, środowisko się wymieszało. Poziom się bardzo wyrównuje.
Zapraszam Was serdecznie w najbliższą środę 13 stycznia na milongę inauguracyjną do Sotano przy ulicy Przeskok 2.
Wyjątkowo tego dnia odwołujemy milongę w Klubie Equilibrium i zapraszamy do Sotano.
A oto kilka słów zaproszenia od organizatorów:
"13 stycznia 2010 roku w SOTANO odbędzie się oficjalne rozpoczęcie cyklu stałych spotkań z Tangiem Argentyńskim pod tytułem SOTANO Argentino. Uroczystość uświetni wernisaż malarstwa znanego miłośnika i znawcy Tanga - Tadeusza Dębskiego, jak również pokazy Tanga Argentyńskiego w wykonaniu Piotra Woźniaka i Marty Adamczyk.
W SOTANO, miłosnicy Tanga Argentyńskiego mogą już realizować swoje pasje taneczne, spotykać się w gronie osób wyjątkowych, w klimacie, jakiego Warszawa do tej pory niestety nie mogła Wam zaoferować. W SOTANO dowiecie się wszystkiego o Tangu Argentyńskim, będziecie tańczyć w klimacie, jakiego nie powstydziłoby się Buenos Aires.
Największy profesjonalny parkiet taneczny w Warszawie, niespotykana aranżacja wnętrza, profesjonalne oświetlenie i nagłośnienie, a przede wszystkim najlepsi z najlepszych zagoszczą już na stałe w SOTANO z myślą o miłośnikach Tanga Argentyńskiego i ich pasji.
W każdą środę od 21:00 w SOTANO spotykają się najwspanialsi tangersi w niesamowitych objęciach Tanga, tego nie można przeoczyć. Tango Argentyńskie zamieszkało w SOTANO i zaprasza wszystkich do jego odwiedzin w każdą środę od 21:00 na Przeskok 2"
Na stronie blau pojawiła się notka o festiwalu w Krakowie. Wiem, sprawa odległa, ale w notce jest informacja o parze Parilla + Posadas. To prawda? Nigdzie nie mogę znaleźć filmu, jak tańczą razem i nie wiedziałam, że tańczą. Czy może to pomyłka dwu Eugenii?
tak IP: 87.205.163.XXX • Data: Niedziela, 10 stycznia 2010 19:44:30
w srode w qui byl argentynczyk- jose&vicky - przyjechali na warsztaty. equi jest bezkonkurencyjne a juz na pewno jak sotano bedzie platne a ponoc na to sie zanosi..
mi się w tę środę Sotano średnio podobało, mimo muzy Tomka, którą lubię a która momentami zaskoczyła mnie bardzo ciekawymi, jeszcze nieznanymi utworami. coś mi nie pasowało z basami, za bardzo podbite, czasami za głośno. było dużo osób i to jest na plus...parkiet ożył. ja raczej grzałam miejsce na kanapie, ale cóż...księżniczki czasem muszą posiedzieć w swej wieży W Argentinie ponoć było mało osób. To się jeszcze musi rozkręcić. Mi tam zawsze jest bardzo miło na praktice, więc z pewnością się wybiorę. Ponoć w Eq był jakiś Argentyńczyk? wiecie coś o tym? a tak serio to żałuję że nie mogę być w 3 miejscach naraz, byłoby perfect!
Alibaba IP: 79.163.40.XXX • Data: Piątek, 08 stycznia 2010 18:11:49
:/ IP: 188.33.202.XXX • Data: Piątek, 08 stycznia 2010 16:34:19
Widziałem kiedyś jak jeden koleś na milondze drapał się po kolanie, ale jak się drapał. To nie było zwykłe drapanie. Drapał w lewo, drapał w prawo, góra, dół, skos, ... A jaki był tym przejęty. Minę miał niesamowitą - coś w stylu "O jak doooooobrze". Co za facet, żeby tak publicznie drapać się po kolanie. Wstyd i hańba! Powinniśmy wszyscy jedną tandę na najbliższej milondze przetańczyć w ciszy, skupieniu i z grobowymi minami. Co ja plotę?! Przecież my zawsze tak tańczymy
Co do środowych sacad - IP: 80.55.31.XXX • Data: Piątek, 08 stycznia 2010 14:27:13
z dobrego źródła wiem, że w czyn wprowadzali je przynajmniej trzej panowie, którzy zresztą mają je w swoim stałym repertuarze i prowadzą do nich również na innych warszawskich parkietach.
oj IP: 212.160.173.XXX • Data: Piątek, 08 stycznia 2010 09:19:53
trafił się jeden co wstał dzisiaj lewą nogą da nam popalić
:/ IP: 188.33.91.XXX • Data: Piątek, 08 stycznia 2010 09:15:34
Ale Wy "wszyscy" macie problemy. To nie tak, tamto nie tak, tego nie chcę, tamtego nie chcę, to i tamto mi przeszkadza, tu mnie swędzi, tam mi stuka... I tak ciąąąąąągle nudzicie.
przecież IP: 212.160.173.XXX • Data: Piątek, 08 stycznia 2010 08:39:09
tam nikt nie tańczył sacad?
Alibaba IP: 79.163.14.XXX • Data: Czwartek, 07 stycznia 2010 23:13:36
Dla mnie w sotano było super ! dużo fajnych ludzi, dużo miejsca. Było z kim i gdzie poszaleć z secadami. Tak trzymać !
byly IP: 79.189.9.XXX • Data: Czwartek, 07 stycznia 2010 15:53:38
wczoraj przeciez 3 milongi. a jak bylo w equi???
Dobrze IP: 83.31.168.XXX • Data: Czwartek, 07 stycznia 2010 10:03:19
było na obu !
nowe warszawskie milongi IP: 193.108.194.XXX • Data: Czwartek, 07 stycznia 2010 09:28:44
Jak wrażenia po wczorajszych milongach w nowych miejscach? Myślę tu o Argentina i Sotano.
Michał Domański • mdomans@gmail.com • Warszawa IP: 62.121.98.XXX • Data: Środa, 06 stycznia 2010 14:26:08
Krótko mówiąc. Co do reklam Sotano, też uważam, że trochę przesadzili, ale to kwestia marketingowa, sam jestem minimalistą i fanem marketingu szeptanego. Co do milong. Uważam, że bardzo dobrze, że jest kilka. Konkurencja prowadzi do ewolucji. Takie prawo natury.
Jedną rzecz podkreślam. Milongi 'szkolne' to milongi gdzie wiadomo, że pojawi się dużo ludzi z danej szkoły, ale nie znaczy to, że nie wolno tam przyjść innym. Nawet przeciwnie. Osobiście będę dziś w Sotano. Bez komentarza dlaczego, bo i tak wiadomo. I miło mi będzie, jeśli zobaczę choć kilku ze starych tangueros. Parkietu jest dużo, wszyscy się pomieścimy.
Co do narzekań i rozmów o szacunku. Wychowano mnie w poczuciu, że konkurować z kimś to okazać mu szacunek. Dla komentujących muzykę, rada. Ułóżcie własną, 8 godzinną playlistę, z tanecznych kawałków, nienudną i spójną muzcznie. Nie jest to łatwe. Dlatego dla każdego, kto spędza czas nad swoją muzyką, brawa. Mogę nie lubić jego komentarzy, gustu, muzyki i stylu, ale i tak będę szanował jego wysiłek.
Ja też jestem zdania że zwiększenie się liczby milong w Warszawie jest dobrodziejstwem.
Znam Sotano, Eq i Argentinę i są to diametralnie różne miejsca, więc każdy może wybrać coś dla siebie. W Sotano jest dużo miejsca, więc można poszaleć z wielkimi voleos i oszałamiającymi colgadami no i jest dużo miejsc do siedzenia więc można rozwijać życie towarzyskie. W Eq jest fajny klimat kameralny, takie moje wyobrażenie milongi kiedy jeszcze na nie nie chodziłam. Argentina jest restauracją, więc można coś pysznego przekąsić a potem wytańczyć kalorie, wszyscy są tam bardzo mili i będą też milongi z muzyką na żywo...moim zdaniem bezcenne!
Konkurencja? Owszem, ale to trochę tak jakbyśmy chcieli mieć 1 supermarket, 1 kino, 1 teatr, etc etc. Konkurencja bywa problemem, ale dzięki niej podnosi się jakość usług a ich różnorodność daje możliwość wyboru.
Nie wierzę żeby nagle wszyscy uciekli z Eq, bo jest konkurencja. Ludzie tam chodzą, bo im się podoba a nie dlatego że są do tego zmuszeni.
Mi też się nie podoba reklama Sotano, ale to jest najzwyklejszy w świecie marketing i nie ma co się tu emocjonować...po prostu źle zostały dobrane hasła do takiego targetu jakim jesteśmy my i tyle. Wpadki się zdarzają każdemu.
I ma rację przedmówca, który twierdzi że negatywny klimat tworzą ludzie na milongach. Byłam kilka razy na milondze w szkole której nie jestem uczennicą i kiedy wchodziłam, za każdym razem czułam ostrzał wrogich spojrzeń. To samo czułam tańcząc i siedząc przy stoliku. A szłam tam zawsze z pozytywną energią...mimo to czułam się jak intruz.
Chciałabym nigdy się tak nie czuć na żadnej milondze, bo to nie jest miejsce na takie emocje, to powinny być świątynie tanga i wraz ze zmienionymi butami trzeba zmienić się samemu jeśli już się jest takim zawistnym i negatywnym człowiekiem na co dzień.
Ja też jestem zdania że zwiększenie się liczby milong w Warszawie jest dobrodziejstwem.
Znam Sotano, Eq i Argentinę i są to diametralnie różne miejsca, więc każdy może wybrać coś dla siebie. W Sotano jest dużo miejsca, więc można poszaleć z wielkimi voleos i oszałamiającymi colgadami no i jest dużo miejsc do siedzenia więc można rozwijać życie towarzyskie. W Eq jest fajny klimat kameralny, takie moje wyobrażenie milongi kiedy jeszcze na nie nie chodziłam. Argentina jest restauracją, więc można coś pysznego przekąsić a potem wytańczyć kalorie, wszyscy są tam bardzo mili i będą też milongi z muzyką na żywo...moim zdaniem bezcenne!
Konkurencja? Owszem, ale to trochę tak jakbyśmy chcieli mieć 1 supermarket, 1 kino, 1 teatr, etc etc. Konkurencja bywa problemem, ale dzięki niej podnosi się jakość usług a ich różnorodność daje możliwość wyboru.
Nie wierzę żeby nagle wszyscy uciekli z Eq, bo jest konkurencja. Ludzie tam chodzą, bo im się podoba a nie dlatego że są do tego zmuszeni.
Mi też się nie podoba reklama Sotano, ale to jest najzwyklejszy w świecie marketing i nie ma co się tu emocjonować...po prostu źle zostały dobrane hasła do takiego targetu jakim jesteśmy my i tyle. Wpadki się zdarzają każdemu.
I ma rację przedmówca, który twierdzi że negatywny klimat tworzą ludzie na milongach. Byłam kilka razy na milondze w szkole której nie jestem uczennicą i kiedy wchodziłam, za każdym razem czułam ostrzał wrogich spojrzeń. To samo czułam tańcząc i siedząc przy stoliku. A szłam tam zawsze z pozytywną energią...mimo to czułam się jak intruz.
Chciałabym nigdy się tak nie czuć na żadnej milondze, bo to nie jest miejsce na takie emocje, to powinny być świątynie tanga i wraz ze zmienionymi butami trzeba zmienić się samemu jeśli już się jest takim zawistnym i negatywnym człowiekiem na co dzień.
Jacek Mzazurkiewicz • j.azurkiewicz@vertano.com • Warszawa IP: 82.177.208.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 15:42:06
Witam gorąco Tangueros dyskutantów w temacie,
Czasem obserwuję Wasze wypowiedzi o naszym środowisku i teraz chcę coś dodać. To, że powstają nowe milongi, to chwała tym, co podejmują ryzyko biznesowe takiego przedsięwzięcia. Praca, pieniądze i emocje z tym związane prawdopodobnie są obce osobom krytykującym. Warto o tym pomyśleć. Jak przyjmie to środowisko, to sprawa czasu i jakości nowych miejsc. Czy "stare" milongi się obronią? To się okaże. Czy "nowe" milongi przetrwają, też się okaże. Ale nie kontrujcie tych przedsięwzięć tylko dla zasady. Przecież w BsAs jest milong kilkanaście dziennie i jakoś prosperują. Jasne, że BsAs to nie Wwa. Ale tutaj też można liczyć na swoich bywalców, na gości z kraju i zagranicy oraz inne osoby odwiedzające milongi sporadycznie. Jak się rozniesie po Świecie, że w Wwie więcej milong niż w Paryżu, to może się nami zainteresują. Ha, ha.... Ale do rzeczy. Skoro powstaje wątpliwość, czy to nie za bogata oferta dla środowiska, która ma ograniczoną "wyporność" finansową, to może (to uwaga dla organizatorów) warto pomyśleć o ofercie specjalnej dla osób odwiedzających szereg milong dziennie. Taka oferta mogłaby przyciągnąć, zamiast dzielić. Taka oferta mogłaby pomóc przeżyć, zamiast dobijać. Z dotychczasowych wypowiedzi wynika, że środowisko szykuje się na konkurencyjną krucjatę. Po co się wyrzynać, czy nie lepiej pomyśleć o tym, że mnogość milong to atut? Dal nas. Dla Warszawy? Życzliwy i zainteresowany. JM
Refleksja cd IP: 213.25.153.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 13:58:34
To, że Tomek zagra na milondze organizowanej przez Piotra wydaje się słuszną inicjatywą i krokiem w dobrym kierunku (oczywiście jest to też sposób zwiększenia frekwencji na milondze, ale to nic nie zmienia). Może warto tego typu zwyczaje przenieść na inne milongi. Była już podobna międzyszkolna milonga Złotej Milongi z Akademią Tomka Potockiego - choć tu motywem przewodnim była, tak na oko, chęć przykopania festiwalowi ATA. Moim zdaniem, szkoda, że to póki co, pojedyncze przypadki. Warto chyba organizować takie wydarzenia (może w końcu na milongach będą jakieś pokazy!). Stąd: brawo Piotr, brawo Tomek. A EQ na pewno się wybroni
? IP: 79.189.9.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 13:33:16
a co to jest 'najlepsza mieszanka tangowa na swiecie'?
fakt IP: 79.189.9.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 13:30:19
inaczej wygladalo nasze srodowiko tangowe 4-5 lat temu. wszyscy sie kochalismy, byla dobra atmosfera a teraz pomiedzy szkolami porobily sie animozje, co ci lepsi, gorsi, inni. wazne by potrafic pozostac niezaleznym i wazne przejsc przez wszystkie mozliwe szkoly i style tance by moc wyrobic sobie wlasny styl. ci co naleza do jednej grupy co ubożsi, gorzej tancza, bo po prostu brakuje im szerszej perspektywy. to nie ich wina ze wkorczyli w tango w momencie animozji...
Witam, już w najbliższą środę (6 stycznia 2010 r.) podczas milongi w Klubie Tanecznym Sotano DJ-em będzie Tomasz Potocki. Zagra dla nas najlepszą mieszankę tangową na świecie. Tomek będzie DJ-em w każdą pierwszą środę miesiąca. Zaczynamy 21:00, lekcja kroków podstawowych Klub Taneczny Sotano ul. Przeskok 2, Warszawa wstęp bezpłatny Serdecznie zapraszam Piotr Woźniak
Może faktycznie trochę "zdemonizowałem" problem, ale moim zdaniem tylko trochę. Co do osób, które uczą się u wielu nauczycieli (co zdecydowanie uważam za jedyną drogę do tego, żeby nauczyć się tańczyć) - oni mają trochę inne spojrzenie - i oczywiście dobrze. Natomiast osobiście spotkałem się z "szeptanymi" komentarzami pod tytułem "co on tu robi?" Fakt że najczęściej tak udzielają się osobnicy o moim zdaniem kiepskich umiejętnościach.
inna refleksja - reklama IP: 77.115.161.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 12:47:53
a mi sie wydaje cos innego dziwne...otwiera sie nowy klub 'sotano' i zaczyna reklamowac w sposob nieprawdziwy i nachalny. reklama w stylu "W każdą środę od 21:00 w SOTANO spotykają się najwspanialsi tangueros w niesamowitych objęciach Tanga, tego nie można przeoczyć, wcześniej, od 20:00 praktyki taneczne dla początkujących i wszystkich chętnych." zniechęca do klubu. milonga praktycznie jeszcze nie zaczela dzialania a juz zaczynaja byc wypisywane dyrdymaly o najlepszych tancerzach i najlepszej milondze a Piotr te same bzdury opowiada w TV. Nie widze na razie nic co tych 'najwspanialszych' mialoby zachecic. Co z tego ze sala wielka - pewnie bedzie ziala pustkami, bar - na tango malo kto pije. O muzyce nic nie napisane...poza tym, ze raz bedzie Tomek gral.
Nie do końca się zgadzam. Ludzie z najróżniejszych szkół przychodzą w różne miejsca i nie zauwazyłem, aby byli piętnowani. Poza tym wiele osób chodzi równolegle do wielu nauczycieli i korzysta z ich nauki. Co prawda słyszałem, że czasem ktoś z uczących nie poleca jakiejś milongi ... szkoda (sam co prawda nie spotkałem takich sugestii). Mam nadzieję, że zdobywając doświadczenie tańczący jednak sami oceniają, gdzie czują się dobrze, a gdzie atmosfera im nie pasuje. Na tym polega wybór i fajnie, ze jest konkurecja.
Refleksja IP: 213.25.153.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 12:21:52
Przyglądając się tańczącym na różnych milongach i czytając wypowiedzi na forach można by dojść do wniosku, że milongi są organizowane dla uczniów jakiś szkół. Na jedną milongę chodzą ludzie z jakiejś szkoły, na inną z drugiej. Ta milonga jest dla uczniów Tomka, tamta Jakuba... Nie wydaje się Wam to nonsensem? Skąd taka kastowość środowiska? Jestem lepszy bo uczyłem się u A, a ja jestem lepszy bo uczyłem się u B. Ta milonga jest najlepsza bo przychodzi C, nie, ta lepsza bo przychodzi D. A tak moim skromnym zdaniem obecnie praktycznie na żadnej milondze nie ma fajnego klimatu - według mnie właśnie dlatego.
racja IP: 79.189.9.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 12:10:12
moze jak srody w sotano okaze sie porazko, oganizatorzy pomysla o innym dniu tygodnia. tez tak mysle
a co z Piątkiem? IP: 193.108.194.XXX • Data: Wtorek, 05 stycznia 2010 12:04:13
Szkoda, że nic nowego nie jest organizowane w Piątek. Przydałaby się konkurencja dla Chłodnej milongi.